CSRG: Pokazy to jeden z elementów obchodów 115. rocznicy ratownictwa górniczego na ziemiach polskich

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Największe wrażenie pokazy umiejętności ratowników robiły na najmłodszych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

Całe mnóstwo atrakcji przygotowali dla swych gości w piątek, 23 września, ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Można było oglądać najnowszy sprzęt, zobaczyć jak wygląda palący się metan, przyjrzeć się bliżej umiejętnościom członków grupy alpinistycznej, a nawet wejść do wyrobisk ćwiczebnych CSRG.

Aparaty ratownicze na tlen i na powietrze. BG4plus, nadciśnieniowy, albo PSS 7000 P, podobny to strażackiego. Który założyć do akcji? – pytali z zaciekawienie goście, którzy od rana interesowali się sprzętem ratowniczym.

- Komfort oddychania w aparacie tlenowym jest wiekszy, ale za to krócej działa – opisywał Sebastian Czarny, ratownik, mechanik sprzętu ratowniczego.

- Chcielibyśmy, aby nowinki techniczne szły w kierunku miniaturyzacji takiego sprzętu. W trakcie akcji zawałowych łatwiej się z nimi przeciskać przez zawalony chodnik. Liczy się każdy centymetr, każdy kilogram – wyjaśniał.

Warto było zajrzeć do wozu bojowego, po którym oprowadzał Tomasz Sośnierz. Do akcji zabiera 13 osób. Dziesięciu ratowników, jednego mechanika, kierownika i specjalistę obsługującego chromatograf. Każdy ma przy fotelu przygotowany aparat. Z tyłu umieszczono aparaturę specjalistyczną w postaci sprzętu do prowadzenia różnego typu akcji. Lodówki pełne są wkładów do aparatów ratowniczych. Pracują w temperaturze -14 st. C. Są też wkłady chłodzące do kamizelek. Ładownice, defibrylator, ubrania rezerwowe, zestaw lekarski. W specjalnych szufladach przygotowany jest kolejny sprzęt techniczny, w tym narzędzia, pochłaniacze, butle tlenowe, linki ratownicze i chromatograf.

Ogromne zainteresowanie, zwłaszcza wśród najmłodszych gości, uczniów szkół podstawowych, wzbudził pokaz gaszenia palącego się metanu.

- Każdy ratownik musi to potrafić. Wszelkie próby gaszenia takiego pożaru wodą nie przynoszą pożądanego rezultatu. Trzeba sięgnąć po odpowiednie środki pianotwórcze bądź specjalne gaśnice. Każda kopalnia jest w nie wyposażona – wyjaśnia Sebastian Domański.

Ratownicy zaprezentowali się w nowych strojach, które być może w niedługim czasie trafią do ich stałego wyposażenia, pod warunkiem, że przejdą odpowiednie atesty. Na razie można w nich jedynie pracować na powierzchni.

Dla miłośników adrenaliny przygotowano podróż kapsułą ewakuacyjną na linie. W ruch poszedł samojezdny wyciąg ratowniczy. Śmiałkowie, którzy zajęli w nim miejsce, zostali podniesieni w górę, a następnie opuszczeni do wyrobisk ćwiczebnych. Wrażeń było co niemiara. W warunkach akcji ratowniczej kapsułę można opuścić nawet na głębokość 1300 m.

- Jak na polskie warunki, to w zupełności wystarczy – zapewniał Ireneusz Haś, ratownik, operator, maszynista wyciągowy i ratownik wysokościowiec.

Pokazano również mobilną komorę dekompresyjną, którą zabierają ze sobą do akcji płetwonurkowie.

Spore zainteresowanie wzbudziły pokazy udzielania pierwszej pomocy. Uczniowie szkól podstawowych i średnich pod okiem ratowników górniczych próbowali swoich sił.

- Tego rodzaju umiejętności trzeba uczyć od najmłodszych lat - przyznała Jolanta Gala, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 21 w Bytomiu, która przybyła na pokazy wraz ze swoimi wychowankami, uczniami klasy trzeciej.

- Pokazy to jeden z elementów obchodów 115. rocznicy ratownictwa górniczego na ziemiach polskich. Chcieliśmy zaprezentować sprzęt, którym dysponuje Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, ale w taki sposób, aby zainteresować zarówno dorosłych jak i najmłodszych. Ciągle doskonalimy nasze wyposażenie, testujemy nowe rozwiązania. Wierzę, że przygotowane prezentacje podobały się wszystkim naszym gościom – podsumował Stanisław Konsek, wiceprezes zarządu CSRG w Bytomiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.