Coraz bliżej budowy polskiej fabryki samochodów elektrycznych. Projekt ze wsparciem KPO i partnerem z Tajwanu
Pierwsze auta mają zjechać z taśmy w 2029 roku. Budowa fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie przestaje być planem na papierze. ElectroMobility Poland rozpoczęło rekrutację, zabezpieczyło finansowanie i finalizuje umowę z tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn.
fot: EMP
Wizualizacja fabryki EMP
fot: EMP
Pierwsze auta mają zjechać z taśmy w 2029 roku. Budowa fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie przestaje być planem na papierze. ElectroMobility Poland rozpoczęło rekrutację, zabezpieczyło finansowanie i finalizuje umowę z tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn.
Projekt, który przez lata kojarzony był z marką Izera, wchodzi w decydującą fazę inwestycyjną. Jak poinformował wiceprezes EMP Tomasz Gałaszkiewicz, spółka złożyła wniosek o zgodę na wniesienie gruntów w Jaworznie aportem do spółki celowej ElectroMobility Poland Auto. Na początku września wniosek uzyskał pozytywną opinię sejmowej Komisji Ochrony Środowiska. To formalny krok w kierunku powołania spółki joint venture z partnerem technologicznym.
Partner strategiczny
Przypomnijmy, partnerem strategicznym przedsięwzięcia jest Hon Hai Technology Group, czyli Foxconn, największy na świecie producent elektroniki kontraktowej, wraz ze swoją spółką motoryzacyjną Foxtron Vehicle Technologies. Porozumienie o współpracy podpisano już w maju br.
Jak przekazała podczas konferencji CIRE PowerUp 2026 Monika Gawlik, dyrektorka Departamentu Spółek Paliwowo-Energetycznych w Ministerstwie Aktywów Państwowych, obecnie trwają zaawansowane negocjacje dotyczące utworzenia wspólnej spółki. Powołanie joint venture to drugi, po pozyskaniu finansowania, kamień milowy zaplanowany na 2026 rok. Jego realizacja ma nastąpić niebawem.
Umowa nie zakłada prostej licencji. Foxconn ma przekazać Polsce technologię, platformę pojazdową oraz know-how niezbędny do produkcji i późniejszego rozwoju produktu. Jak podkreślił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, celem nie jest stworzenie " zwykłej montowni", ale pełnego ekosystemu. Plany obejmują transfer kompetencji inżynieryjnych, budowę zaplecza badawczo-rozwojowego oraz zaangażowanie polskich uczelni technicznych.
EMP już teraz buduje zespół dla przyszłego zakładu. Na platformach rekrutacyjnych pojawiły się oferty dla specjalistów z obszaru IT, logistyki, planowania produkcji, zakupów oraz optymalizacji procesów operacyjnych. To zaplecze operacyjne, które ma umożliwić przejście projektu do etapu budowy.
Prace ruszą wiosną 2027 roku
Zgodnie z oficjalnym harmonogramem, prace budowlane na terenie w Jaworznie mają ruszyć wiosną 2027 roku. Inwestycja jest planowana na lata 2026-2030, a pierwszy samochód elektryczny ma zostać wyprodukowany w 2029 roku.
Fabryka ma być sercem całego hubu elektromobilności. Oprócz hali montażu samochodów, w Jaworznie powstanie zakład produkcji komponentów oraz infrastruktura dla poddostawców. Deklarowany poziom tzw. local content ma wynieść 70 proc., co oznacza ogromną szansę dla polskich firm z sektora motoryzacyjnego i metalowego na udział w łańcuchu dostaw europejskiej elektromobilności.
Kluczowym elementem, który odblokował projekt, jest finansowanie. 28 sierpnia 2026 roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazał ElectroMobility Poland ok. 4,5 mld zł w zamian za objęcie akcji spółki. Środki pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy i zostały już zaksięgowane na koncie EMP.
EMP jest spółką akcyjną z kontrolnym pakietem Skarbu Państwa. To jej zarząd prowadzi negocjacje z Foxconnem pod nadzorem MAP.
Lokalizacja inwestycji nie jest przypadkowa. Jaworzno to serce regionu pogórniczego, a budowa hubu elektromobilności jest przedstawiana jako filar sprawiedliwej transformacji, która ma wspierać tworzenie nowych, dobrze płatnych miejsc pracy w związku z odchodzeniem od węgla.
Nie tylko na polski rynek
Samochód produkowany w Jaworznie ma trafić nie tylko na rynek polski. Strategia zakłada ekspansję na całą Europę, a Polska ma stać się dla Foxconna bramą do dalszych inwestycji na Starym Kontynencie. Jak przyznała Monika Gawlik, w kuluarach toczą się już rozmowy o kolejnym etapie współpracy – potencjalnej budowie fabryki półprzewodników w Polsce.
Choć projekt Izery jako marki został formalnie zarzucony, idea polskiego samochodu elektrycznego pozostała. Teraz realizowana jest w zupełnie innym modelu – nie jako start-up budujący auto od zera, lecz jako przedsięwzięcie przemysłowe oparte na współpracy sektora publicznego i prywatnego, partnerstwie z globalnym gigantem technologicznym oraz finansowaniu publicznym.