Chorzów: dach na Śląskim za 420 dni?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prace są realizowane w oparciu o zmodyfikowany projekt konstrukcji zadaszenia stadionu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Termin dokończenia dachu Stadionu Śląskiego na razie jest niezagrożony - ocenił marszałek województwa śląskiego Mirosław Sekuła. Wskazał też, że opóźnienie inwestycji poskutkowało poprawą sytuacji finansowej województwa, co umożliwia rozważenie tańszego źródła finansowania.

- Umowa (z drugim wykonawcą zadaszenia stadionu - PAP) jest zawarta. (...) Widać, że prace się toczą zgodnie z normalnym trybem. Jestem przekonany, że te 420 dni, na razie nie są zagrożone - tak jak to jest w kontrakcie - powiedział na środowym (22 października) spotkaniu z dziennikarzami Sekuła. - Wygląda na to, że w tym przypadku pan marszałek Chęciński się nie myli i że w 2016 r. jednak będzie koniec - dodał Sekuła, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi odpowiedzialnego za tę inwestycję członka zarządu województwa śląskiego Arkadiusza Chęcińskiego.

Zasadnicze roboty na stadionie stały przez ponad trzy lata - od czasu awarii przy podnoszeniu zadaszenia. Ruszyły po podpisaniu w połowie września umowy z niemiecką firmą Pfeifer Seil und Hebetechnik. Ten drugi już wykonawca dachu, który złożył jedyną ofertę w przetargu, wykona prace za 70 mln zł netto (84 mln zł brutto). Choć urząd marszałkowski szacował koszt zadania na 45,3 mln zł netto, zgodził się na wyższą cenę wskazując, że wynika ona głównie z wyceny ryzyka.

Prace są realizowane w oparciu o zmodyfikowany projekt konstrukcji zadaszenia stadionu. Mają zostać wykonane w ciągu 420 dni. Gdyby okazało się, że któraś z lin jest wadliwa i trzeba ją będzie wymienić, termin będzie przedłużony do 540 dni.

Dokończenie zadaszenia to największe zadanie związane z dokończeniem inwestycji. Pozostałe roboty przewidziano do objęcia innymi przetargami - m.in. na ogrodzenie stadionu (już ogłoszony) czy wykończenie obiektu.

Po awarii z lipca 2011 r. prace zmierzające do wznowienia budowy przyspieszyły w drugiej połowie ub. roku. Samorząd powołał spółkę Stadion Śląski, która przejęła zadania związane z inwestycją. Województwo wstępnie porozumiało się też z pierwotnym wykonawcą (spółki z grupy Hochtief, Mostostal Zabrze i Thermoserr) odnośnie woli dalszej współpracy.

Potem jednak pierwotny wykonawca poinformował, że negocjacje zakończono bezowocnie; według samorządu - ze względu na wartość złożonej oferty. Krótko później województwo ogłosiło pierwszy z kilku przetargów, w ramach których zaplanowało dokończenie inwestycji. Sprawa jeszcze przeciągnęła się po oprotestowaniu tego postępowania przez pierwotnego wykonawcę.

Spór w tym okresie trafił też na drogę sądową. M.in. w lipcu br. konsorcjum wykonawców (Mostostal Zabrze, Hochtief Polska oraz Hochtief Solutions) złożyło przeciwko woj. śląskiemu pozew, w którym domaga się ponad 12 mln zł z odsetkami z tytułu usuwania skutków awarii, kosztów wykonania zastępczego tzw. krokodyli, kosztów ogólnych budowy, kosztów zarządu oraz utraconego zysku.

Pozew złożył też inwestor. Województwo śląskie domaga się od konsorcjum 59,7 mln zł kar umownych za zwłokę w realizacji kontraktu. Samorządowcy złożyli też doniesienie do prokuratury ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa; ich zdaniem do awarii doszło wskutek niedbałości wykonawcy, który dopuścił do montażu wadliwie wykonanych łączników konstrukcji linowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK wypłacił zaliczki odszkodowań właścicielom ponad 500 działek przejętych pod inwestycję Port Polska

Do października br. spółka CPK wypłaciła zaliczki na poczet odszkodowań za 547 działek objętych wywłaszczeniem pod budowę lotniska i zachodniego węzła komunikacyjnego w ramach inwestycji Port Polska - poinformowała spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

Politechnika Śląska wśród najlepszych polskich uczelni technicznych

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najwyżej sklasyfikowanych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. Uczelnia utrzymała pozycję, zajmując jednocześnie 5. miejsce ex aequo wśród polskich szkół wyższych.