Chiński smok potrzebuje inwestycji węglowych
Chińska gospodarka zarazem fascynuje i niepokoi. Tempo rozwoju gospodarczego państwa środka wzbudza z jednej strony zachwyt, z drugiej zaś niepokój. Światowa koniunktura jest bowiem coraz bardziej uzależniona od sytuacji na chińskim rynku. W 2009 roku wzrost PKB Chin wyniósł 8,7 proc. Zapowiedzi ekspertów na 2010 r. mówią o możliwości jeszcze większego wzrostu, nawet do 9,5 proc. Siłą napędową chińskiej gospodarki ma być silny popyt i wielkie inwestycje, m.in. w górnictwie węgla.
O trendach w chińskiej gospodarce i współpracy polsko-chińskiej szeroko mówił przebywający w Katowicach na zaproszenie Regionalnej Izby Gospodarczej Andrzej Pieczonka, pierwszy radca handlowy Konsulatu Generalnego RP w Szanghaju. W swym wystąpieniu zatytułowanym „Wschodnie Wybrzeże ChRL – Głowa Gospodarczego Smoka” zwrócił uwagę na najnowsze trendy w dziedzinie wymiany handlowej pomiędzy naszymi krajami.
-Górnictwo jest jedną z najbardziej perspektywicznych branż. Nie chodzi tylko o sprzęt maszynowy, który od pewnego czasu jest w Chinach produkowany, ale także o inwestycje. Biorąc pod uwagę potencjał rynkowy tamtejszej gospodarki, w tym przemysłu wydobywczego, Chińczycy przede wszystkim myślą o poszukiwaniu inwestorów – mówił Andrzej Pieczonka.
Obszarem, w którym polskie firmy okołogórnicze mogą w najbliższych latach liczyć na dobry biznes jest jego zdaniem bezpieczeństwo.
- Chcemy namówić naszych chińskich kooperantów do bliższego zainteresowania się sprzętem i systemami bezpieczeństwa w kopalniach. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ Chińczycy nie posiadają w tej kwestii takiej świadomości jak my, ale ich mentalność szybko się zmienia i kontakty handlowe na tej płaszczyźnie rokują duże nadzieje – podkreślił polski radca handlowy.
Współczesne Chiny mają energetykę bardzo zbliżoną do polskiego profilu. Większość energii produkuje się tam z węgla. Planowane jest jednak rozwijanie energetyki jądrowej, słonecznej i wiatrowej. Coraz więcej środków inwestuje się także w ochronę środowiska.