Chinom brakuje prądu
Śnieg i lód uniemożliwił dostarczenie węgla do elektrowni. Z powodu braku paliwa zamknięto elektrownie dostarczające ok. 7 proc. energii. W wielu miastach wprowadzono planowe wyłączenia dostaw prądu. Problemem są też pozrywane energetyczne linie przesyłowe.
Ograniczenia szczególnie odczuły prowincje Guangdong, Guangxi, Guizhou, Hunan, Anhui i Jiangsu, gdzie ponad 30 mln osób dotknęły zaciemnienia.
Kłopoty dotknęły również stalownie i producentów aluminium.
- Transport i dystrybucja energii to poważny problem dla najszybciej rozwijającej się gospodarki świata – uważa Wiktor Shum, analityk z firmy konsultingowej Purvin & Gertz w Singapurze.
Na dodatek produkcja energii elektrycznej nie nadąża za potrzebami rozwijającej się gospodarki. Według oficjalnych danych popyt na prąd wzrósł w ubiegłym roku o 14 proc.
Większość chińskich kopalń znajduje się w zachodnich prowincjach Shaanxi i Shanxi i północno - zachodnim regionie Wewnętrznej Mongolii. Węgiel musi pokonać tysiące kilometrów zanim dotrze do odbiorców w południowo-wschodnich oraz przybrzeżnych prowincjach. Ponad 40 proc. linii kolejowych powstało właśnie z powodu konieczności transportu węgla.
Kłopoty z transportem dotkliwie odczuwają Chińczycy, którzy chcą dojechać w swoje rodzinne strony w związku ze zbliżającymi się obchodami chińskiego roku księżycowego. Jak podaje dziennik \"China Daily\", około 500 tys. ludzi koczuje na dworcach kolejowych w Kantonie na południu Chin.
Według chińskich źródeł, tak wielkich i obejmujących tak duże regiony Chin opadów śniegu nie notowano w kraju, co najmniej od 1954 roku.