Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.98 PLN (+3.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (-0.18%)

ORLEN S.A.

129.52 PLN (+0.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.36 PLN (-0.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.06 PLN (+0.44%)

Enea S.A.

20.92 PLN (+1.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.65 PLN (+0.61%)

Złoto

5 100.18 USD (+0.03%)

Srebro

83.39 USD (-1.19%)

Ropa naftowa

98.97 USD (-2.65%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.81 USD (-0.31%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.98 PLN (+3.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (-0.18%)

ORLEN S.A.

129.52 PLN (+0.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.36 PLN (-0.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.06 PLN (+0.44%)

Enea S.A.

20.92 PLN (+1.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.65 PLN (+0.61%)

Złoto

5 100.18 USD (+0.03%)

Srebro

83.39 USD (-1.19%)

Ropa naftowa

98.97 USD (-2.65%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.81 USD (-0.31%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Ceny: tanieje węgiel, tanieje i miedź...

fot: Anna Zych

W globalnym biznesie nie wszystko jest proste, jak ta miedziana rurka...

fot: Anna Zych

Nie tylko ceny ropy naftowej i węgla kamiennego spadają. Miedź na światowych rynkach jest również bardzo tania. Jej ceny są tak niskie jak cztery lata temu. Według części analityków zwiastuje to kłopoty światowej gospodarki. Praktycy jednak przestrzegają przed przecenianiem tego wskaźnika. Nie wszyscy martwią się zniżką cen...

Miedź na giełdzie w Londynie (LME) kosztuje dziś nie więcej jak 6,3 tys. dolarów za tonę. Podobnie wyceniano ten surowiec na początku dekady. Rok później za tonę miedzi płacono już ponad 9 tys. dolarów. Obecne spadki wiązane są ze słabnącą kondycją gospodarki chińskiej. Coraz wolniejsze tempo rozwoju potwierdziły w Nowy Rok kolejne dane z sektora produkcyjnego, gdzie indeks PMI spadł w grudniu do 50,1 pkt z 50,3 pkt w listopadzie. Miedź traktowana jest - zwłaszcza przez ekonomistów - jak papierek lakmusowy świadczący o kondycji światowego przemysłu. Wychodzą oni z założenia, że rozwijająca się gospodarka potrzebuje coraz więcej miedzi, co powoduje wzrost cen. Praktycy rynku powoli dystansują się jednak od tego poglądu.

- Kilka lat temu rzeczywiście potwierdziłbym taką tezę, dzisiaj jestem o wiele bardziej ostrożny - przyznaje Piotr Szeliga, prezes zarządu Grupy Boryszew. - Spotkałem się ze statystykami, że mniej więcej 8 proc. wartości transakcji zawieranych na LME jest związanych z rzeczywistym obrotem między kupującymi i produkującymi metal. Pozostałe transakcje to zwykłe transakcje finansowe, więc nie wyciągałbym żadnych wniosków dla gospodarki z tego, ile kosztuje miedź czy jakikolwiek inny metal.

Grupa Boryszew, jeden z europejskich liderów w produkcji części dla przemysłu motoryzacyjnego, jest też czołowym polskim przetwórcą miedzi. Jej spółka zależna, Hutmen, produkuje półfabrykaty z tego surowca, m.in. rury, pręty i płaskowniki miedziane. Paradoksalnie, niższe ceny surowca są dla spółki raczej korzystne.

- Wbrew powszechnym opiniom my jako przetwórcy metali nie jesteśmy tak mocno uzależnieni od cen surowców, jak powszechnie się przyjmuje - zwraca uwagę Piotr Szeliga. - Jako przetwórca zarabiamy na marży na przetwórstwie, a nie na cenie. Aspekt cen metali jest dla nas w dużej mierze obojętny. Im niższe ceny metali, tym mniej kapitału obrotowego wymaga realizacja sprzedaży, a zyski mamy podobne.

Dla Boryszewa znacznie ważniejszy od rynku surowcowego jest rynek walutowy. I jak każdy eksporter spółka kibicuje osłabianiu rodzimej waluty. Im niższe notowania złotego, tym jej zyski ze sprzedaży towarów za granicą są wyższe.

- Dla nas najważniejsza jest relacja euro-złoty, w tej walucie, w euro mamy zdecydowanie większą część sprzedaży - podkreśla prezes Szeliga. - Natomiast są rynki, na przykład ołowiowy, gdzie rzeczywiście ceny w większości są wyrażane w dolarach i tutaj się oczywiście cieszymy. Im słabszy złoty, tym większy potencjał dla naszych zysków.

Na walutowym rynku dominuje przekonanie, że dolar będzie się wzmacniał. Amerykańska gospodarka ma się coraz lepiej i wiele wskazuje na to, że tamtejsze stopy procentowe będą w przyszłym roku podniesione. Natomiast w strefie euro oczekuje się uruchomienia przez EBC programu pomocowego dla gospodarek, które to przekonanie w wywiadzie opublikowanym już w 2015 roku w "Handelsblatt" wzmocnił Mario Draghi, prezes EBC. Powiedział on, że dziś potrzeba działania w celu utrzymania stabilności cen jest większa, niż wydawało się to pół roku temu. Odczyt PMI za grudzień dla strefy euro jest wprawdzie wciąż powyżej 50 pkt (50,6 pkt), ale to wynik słabszy od prognoz (50,8 pkt). Z kolei w środę, 7 stycznia, opublikowane zostaną dane o inflacji, która w tym obszarze - zdaniem analityków - może się okazać zerowa. Wobec spodziewanych działań euro więc powinno się osłabiać. Jednak na dłuższą metę raczej nie w relacji do złotego, a sama kocówka grudnia przyniosła nawet osłabienie polskiej waluty do euro (4,30 za euro), choć przez cały rok był to poziom o 5-15 gr niższy.

- Euro cały czas oscyluje między 4,15-4,25 i nie widzę obaw, żeby miało się jakoś istotnie osłabić - ocenia prezes Boryszewa. - Uważam, że dopóki nie przebijemy 4 zł, to grupa jest bezpieczna, ze wszystkimi możliwościami rozwoju i zwiększania sprzedaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spośród 100 mld zł inwestycji Taurona do 2035 r., 25 mld zł w woj. śląskim

Prezes Lot wystąpił na konferencji “Program inwestycji Grupy Tauron - local content“, zorganizowanej w Jaworznie w kompleksie, w którym działa węglowy blok 910 MW Taurona i wokół którego prowadzone są najnowsze inwestycje grupy.Prezes mówił m.in., że fundamentem planu inwestycyjnego dla regionu jest ewolucyjna transformacja energetyczna. W miejscach, gdzie dotąd działają elektrownie konwencjonalne, mają powstawać nowoczesne rozwiązania energetyczne, z którymi ma współgrać zmodernizowana sieć energetyczna.Zgodnie ze strategią Tauron zamierza w ciągu 10 lat, do 2035 r., zainwestować ogółem 100 mld zł, w tym 60 mld zł w dystrybucję, 30 mld zł w źródła odnawialne i 5 mld zł w ciepło. W czwartek prezes Lot wskazał, że jedna czwarta z tej wartości pozostanie w woj. śląskim.- Potwierdzamy, że co najmniej 25 mld zł będzie wydawane tutaj - zapowiedział szef Taurona, wskazując, że do woj. śląskiego trafi 30 proc. nakładów inwestycyjnych ogółem w dystrybucję (16 mld zł), 99 proc. nakładów w wytwarzanie (4 mld zł), 96 proc. nakładów w ciepło (4 mld zł) i 1 mld zł na pozostałe przedsięwzięcia.- Odnośnie local contentu, to oprócz tej ogólnej definicji, koncentrujemy się na lokalnych społecznościach, gdzie prowadzimy biznes. Nie ma możliwości, żeby Tauron pozostawił te miejsca, w których prowadzi działalność - zadeklarował Lot.Jak wyjaśniał, Tauron czuje się odpowiedzialny, aby w miejscach, w których będzie znikała energetyka konwencjonalna, doprowadzić do zastąpienia jej innym biznesem.Wiceprezes Taurona ds. zarządzania majątkiem i rozwoju Michał Orłowski przedstawił szczegóły planu inwestycyjnego w woj. śląskim. Mówiąc o Jaworznie wymienił szczytową inwestycję gazową o mocy ok. 600 MW elektrycznych, na którą spółka wygrała kontrakt mocowy oraz źródło ciepła dla miasta oparte o miks kotłów gazowo-olejowych (3x10 MW i 2x22,5 MW), kotłów elektrodowych (2x14,5 MW), silników gazowych (2x4,5 MW), a także magazynu ciepła (400 MWh).Ponadto Tauron planuje budowę w Jaworznie elektrolizera o mocy 20 MW - pod kątem dostaw wodoru dla podmiotów zewnętrznych. Orłowski wskazał, że takiemu nagromadzeniu inwestycji w tej lokalizacji sprzyja istniejąca infrastruktura dystrybucyjna, bliskość farm fotowoltaicznych w Jaworznie i w Mysłowicach oraz możliwość wspólnego zarządzania systemowego.- Lokalizacje elektrowni są świetnym miejscem dla magazynowania energii, ponieważ wokół jest realizowana bardzo silna infrastruktura przyłączeniowa, która dawniej wyprowadzała moc z bloków węglowych, natomiast teraz można ją wykorzystać także na inne potrzeby - tłumaczył wiceprezes.

Domański: Rząd podejmie działania, by wszystkie zaplanowane wydatki z SAFE były realizowane

Rząd będzie podejmował działania, aby wszystkie wydatki zaplanowane w programie SAFE były realizowane - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że ze strony rządu będzie “zdecydowana odpowiedź“ na czwartkowe weto prezydenta do ustawy wdrażającej program.

Marek wesoly3 km

Wesoły: Program SAFE to otwarcie furtki do oddania Brukseli części naszej suwerenności

- Decyzja o zawetowaniu programu SAFE jest w moim przekonaniu słuszna i w pełni rozumiem argumentację prezydenta. Musimy mieć świadomość, że nie mówimy tu o zwykłej polityce, ale o zaciągnięciu potężnego zobowiązania, które obciąży państwo i społeczeństwo polskie na długie lata - ocenia Marek Wesoły, poseł PiS.

Enea wzmacnia współpracę z polskim biznesem. Local content kluczowy w Grupie Enea

Enea dba o local content w swoich inwestycjach, na które w ramach realizacji Strategii rozwoju Grupy Enea przeznaczy do 2035 roku blisko 108 mld zł. Najwięcej na rozwój OZE, magazynów energii i w obszarze dystrybucji. O znaczeniu krajowego łańcucha dostaw oraz planach inwestycyjnych Grupy rozmawiano podczas spotkania z dziennikarzami i analitykami w ramach cyklu „Enea dla rynku”. Grupa traktuje rozwój krajowego łańcucha dostaw jako kluczowy element zarządzania inwestycjami oraz transformacji energetycznej.