Bruksela dzielizielone\" limity

To wielkość PKB zadecyduje o tym, jaką ilość energii odnawialnej będą musiały produkować poszczególne państwa Unii - ogłosiła Komisja Europejska.

W marcu państwa Unii zobowiązały się, że do 2020 r. aż 20 proc. zużywanej energii będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych. Te 20 proc. ma być jednak wartością uśrednioną dla całej UE: limity dla poszczególnych państw ustali Komisja Europejska – napisała „Gazeta Wyborcza”.

Wczoraj Bruksela poinformowała wreszcie, jak je ustali. Każde państwo Unii będzie musiało bezwarunkowo zwiększyć swoją produkcję \"zielonej energii\" o 5,75 pkt proc. A obowiązek stworzenia dodatkowych (brakujących) źródeł energii odnawialnej będzie zależał od wielkości PKB - ogłosił wczoraj Tom Howes, ekspert KE.

Taki podział może oznaczać kłopoty dla Polski. Eksperci rządowi twierdzą, że maksimum naszych możliwości to 9-10-procentowy udział odnawialnych źródeł w ogólnym bilansie energetycznym.

Dotąd udało nam się osiągnąć tylko 3,7 proc., i to tylko w elektroenergetyce.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę Unii. Polska straciła miliardy!

W 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Rewitalizacja terenów po kopalni Anna nabiera tempa

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna, dzięki m.in. środkom unijnym. Praca trwa, jak widać na naszym filmie, a na efekty trzeba będzie poczekać do 2029 roku.