Bramkarz największym skarbem Wiertpolu
Na boisku w Rudzie Śląskiej spotkały się drużyny FC Bar Karolinka i aktualny mistrz ligi Wiertpol Katowice. Zgodnie z oczekiwaniami drużyna Baru cofneła się do defensywy i liczyła na kontry.
W pierwszej połowie grę prowadził Wiertpol, ale lepsze okazje strzeleckie miał Bar. Tylko nieskuteczność napastników gospodarzy i rewelacyjna postawa Marcina Barańskiego, który wychodził obronną ręką z pojedynków „sam na sam”, uratowały Wiertpol od utraty goli.
Stare porzekadło, że niewykorzystane okazje się mszczą, idealnie się tutaj sprawdziło i znakomicie dysponowany Dominik Owczarczyk jeszcze przed przerwą strzelił gola dla Wiertpolu.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków mistrza, ale po jednej z akcji Baru sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Sławomir Klisz, a bramkarz Wiertpolu obronił cudowną paradą. Wiertpol szybko skarcił Bar, strzelając drugiego gola (niezawodny Owczarczyk). Potem kolejna kontra gospodarzy i kontaktowa bramka na 2:1. Doświadczenie i piłkarska wyższość Wiertpolu wyszła w końcówce meczu. Gol weterana naszej ligi Bogdana Kiszela przesądził losy rywalizacji.