Bramkarz największym skarbem Wiertpolu

Na boisku w Rudzie Śląskiej spotkały się drużyny FC Bar Karolinka i aktualny mistrz ligi Wiertpol Katowice. Zgodnie z oczekiwaniami drużyna Baru cofneła się do defensywy i liczyła na kontry.

W pierwszej połowie grę prowadził Wiertpol, ale lepsze okazje strzeleckie miał Bar. Tylko nieskuteczność napastników gospodarzy i rewelacyjna postawa Marcina Barańskiego, który wychodził obronną ręką z pojedynków „sam na sam”, uratowały Wiertpol od utraty goli.

Stare porzekadło, że niewykorzystane okazje się mszczą, idealnie się tutaj sprawdziło i znakomicie dysponowany Dominik Owczarczyk jeszcze przed przerwą strzelił gola dla Wiertpolu.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków mistrza, ale po jednej z akcji Baru sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Sławomir Klisz, a bramkarz Wiertpolu obronił cudowną paradą. Wiertpol szybko skarcił Bar, strzelając drugiego gola (niezawodny Owczarczyk). Potem kolejna kontra gospodarzy i kontaktowa bramka na 2:1. Doświadczenie i piłkarska wyższość Wiertpolu wyszła w końcówce meczu. Gol weterana naszej ligi Bogdana Kiszela przesądził losy rywalizacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.