Brać defiluje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W uznaniu zasług dla polskiego górnictwa prezes WUG przyznał honorowe szpady górnicze sześciu pracownikom

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kto i kiedy po raz pierwszy ubrał się w górniczy mundur? Na to pytanie na próżno szukać dziś odpowiedzi. Ze starych podań wiadomo tylko tyle, że Jan Gierałtowski, budowniczy chudowskiego zamku, miał być rzekomo pierwszym górnikiem węgla kamiennego na Śląsku.

W dokumencie wydanym w Opolu, w grudniu 1542 r., czytamy, że margrabia Fryderyk, spadkobierca Piastów opolskich, dzierżawca ziemi bytomskiej, udzielił Gierałtowskiemu pozwolenia na zakładanie kopalń w Szombierkach i Orzegowie.

Jest jednak więcej niż pewne, że Gierałtowski munduru górniczego nie miał. Te bowiem wprowadzone zostały w 1817 r. wraz z ustanowieniem Korpusu Górniczego, organizacji łączącej wszystkie osoby pracujące w górnictwie. Wzorowały się one na strojach piechoty Królestwa Kongresowego. Pierwszeństwo w przyjmowaniu do Korpusu mieli synowie górników. Nosili oni granatowe mundury, czarne czapki zwane kołpakami z odznakami górniczymi oraz szable podobne do piechoty Królestwa Polskiego. Wysocy rangą gwarkowie zakładali granatowy frak z haftowanym kołnierzem i białe sukienne spodnie, które na uroczystości zamieniali na skórzane. Mundur uzupełniały: kapelusz, szpada i buty ze srebrnymi ostrogami. Ubranie zwyczajnego górnika było nieco skromniejsze: granatowa kurtka, spodnie wpuszczane w buty oraz czarne czako ozdobione pióropuszem. Podobno skośne zaszewki na przodach marynarki służyły niegdyś do zatykania lontów w otworach strzałowych, a pelerynka, przypominająca kołnierz, chroniła przed spływającą ze stropu wodą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koksownia Bytom rozpoczyna wielką transformację

Koksownia Bytom intensywnie pracuje nad wdrożeniem nowych standardów ekologicznych. Inwestycja w system urządzeń do przerzutu gazu sprawi, że mieszkańcy będą widzieć wyłącznie białe chmury. Zakład czeka potężna transformacja.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

KWK Wujek Industriada 2026 KZM

Kopalnia Wujek. Spacer w cieniu szybów

To był niepowtarzalny spacer po terenie kopalni Wujek, na który zaprosiło Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w ramach tegorocznej Industriady. Polecamy świetne zdjęcia z tego wydarzenia!