1 z 10
fot: Jerzy Chromik/ARC
Patryk Juraszczyk nie za bardzo pozwala zaglądać w swój pasek od wypłaty i w paski kolegów, ale przyznaje, że w Boryni za metrami leci także kasa. – Jak się zrobi swoje, to człowiek odczuwa to przy wypłacie. Reguły gry są takie, że już na początku miesiąca wiemy, na czym stoimy i na co możemy liczyć – porozumiewawczo mruży oko
fot: Jerzy Chromik/ARC
2 z 10
fot: Jerzy Chromik/ARC
Borynia-Zofiówka: za metrami idzie kasa
fot: Jerzy Chromik/ARC
3 z 10
fot: Jerzy Chromik/ARC
Borynia-Zofiówka: za metrami idzie kasa
fot: Jerzy Chromik/ARC
4 z 10
fot: Jerzy Chromik/ARC
Borynia-Zofiówka: za metrami idzie kasa
fot: Jerzy Chromik/ARC
5 z 10
fot: ARC
Borynia-Zofiówka: za metrami idzie kasa
fot: ARC
6 z 10
fot: ARC
Borynia-Zofiówka: za metrami idzie kasa
fot: ARC
- 1
- 2