Bogusław Oleksy: Przy technologii, którą dysponuje JSW, jest jej trudno sprostać konkurencyjności
Dobry plan i dobra jego komunikacja są kluczowe do przeprowadzenia transformacji firmy - mówił na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej Bogusław Oleksy. Szczególnie akcentował wagę budowania świadomości załogi w tym zakresie.
fot: Dawid Lach/JSW
Bogusław Oleksy
fot: Dawid Lach/JSW
Dobry plan i dobra jego komunikacja są kluczowe do przeprowadzenia transformacji firmy - mówił na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej Bogusław Oleksy. Szczególnie akcentował wagę budowania świadomości załogi w tym zakresie.
Podczas panelu EKG poświęconemu transformacji biznesu Oleksy był pytany o wizję przyszłości JSW oraz jej otoczenia. Jak odpowiedział, transformacja to szansa albo konieczność, natomiast JSW kładzie większy nacisk na konieczność, niż na szansę.
Wyjaśnił, że wynika to m.in. z relacji rynkowych i sytuacji w Europie, gdzie jeżeli chodzi o zaopatrzenie surowcowe, to mimo że węgiel koksowy jest na liście surowców krytycznych, nie ma preferencji i węgiel ten jest głównie kupowany z zewnątrz, m.in. ze Stanów Zjednoczonych. To powoduje, że przy technologii, którą dysponuje JSW, jest jej bardzo trudno sprostać kwestiom konkurencyjności.
- Mamy też do czynienia z branżą, która jest szalenie skomplikowana, jeżeli chodzi o strukturę pracowniczą. Mówię tu o pewnej roszczeniowości i to, co przed nami, to jest kwestia zbudowania nowej świadomości. Musimy zbudować nową świadomość naszych pracowników, a to może się odbyć tylko poprzez dobre planowanie kwestii transformacji bez względu na to, czy ona jest poszukiwaniem szans rynkowych, sprostaniu konkurencyjności, czy też trochę walką o życie - zobrazował Oleksy.
Podkreślił, że bez tego JSW nie przetrwa, stąd szereg elementów związanych z planowaniem zmiany i jej komunikacji, którą uznał za złoty klucz do sukcesu transformacji. Sprecyzował, że komunikacja ta musi być prowadzona w wymiarze i wewnętrznym, i zewnętrznym, żeby poza pracownikami także interesariusze spółki wiedzieli, jaki ma ona pomysł na ten proces, w jakim kierunku i w jakim tempie zamierza go prowadzić.
Szef JSW zastrzegł, że cały proces musi służyć poprawie rentowności i efektywności. Zadeklarował, że obecne działania w JSW to próba sprostania temu wyzwaniu. Ich częścią jest zdefiniowanie kosztów, aby można było z nimi konkurować na rynku globalnym. Odbiorcy JSW to głównie podmioty zagraniczne.
Jako kolejny ważny czynnik uznał elastyczność, potrzebną m.in. wobec niepewności, złożoności, zmienności otoczenia. Jak przyznał, nie dają sobie rady dziś z tym zarówno firmy, instytucje finansowe, jak i ludzie. - Oni tego nie rozumieją, że było dobrze i jest źle. Stąd właściwa komunikacja i motywowanie jest w tych procesach szalenie ważne. Czy to wystarcza? Pewnie nie, ale jest to jeden z głównych elementów - stwierdził Oleksy.
Jego zdaniem transformacja nie może być opóźniana, szczególnie wobec tego, że górnictwo podlegało dotąd cykliczności sytuacji rynkowej.
- Tutaj na przykładzie mojej firmy, kiedy mieliśmy zgromadzone środki w wysokości kilku miliardów, które miały być czynnikiem odporności firmy na sytuację na rynku, okazało się, że w krótkim czasie te środki zostały zjedzone. Dlaczego? Dlatego, że nie uruchomiono we właściwym momencie transformacji - wskazał Oleksy.
Zwrócił też uwagę kryzys pracowniczy, nazywany w górnictwie problemem PESEL. Jak tłumaczył, nie chodzi tyle o kwestię zastępowalności, lecz jakości, która zależy od doświadczenia, a doświadczenie to jest czas. - Więc ten aspekt ludzki jest szalenie ważny, żeby zaangażować ludzi w transformację czy restrukturyzację. To wszystko muszą być osoby, które mają do siebie zaufanie, wiedzą, że mogą na sobie polegać, mają pomysł, mają plan, wiedzą jak go zwymiarować i na końcu jak go przekazać w sposób efektywny tak, żeby uzyskać to, czego się oczekuje - powiedział Oleksy.