Bochnia świętowała jubileusz kopalni

Bocheńska kopalnia soli należy do najstarszych w Europie. Podobno do odkrycia zasobów kruszca doszło przypadkiem, podczas głębienia studni.

Był 1248 r., gdy poruszony tą wiadomością książę Bolesław Wstydliwy sprowadził do Bochni cystersów, wywodzących się z francuskiego opactwa Morimond. Trudnili się oni górnictwem i tym samym mogli nauczyć miejscowych tego rzemiosła. To fakty, ale jest też legenda o cudownym znalezieniu pierścienia księżniczki węgierskiej – Kingi. To z kolei źródło wskazuje na pierwszeństwo powstania najstarszego i stojącego po dziś dzień szybu „Sutoris”. Obecnie bocheńska kopalnia nie prowadzi już wydobycia. Prace przerwano 20 lat temu ze względu na wyczerpanie złóż. Od tego czasu doskonale służy turystom. W ub.r. odwiedziło ją ponad 132 tys. turystów.

– Ludzie przyjeżdżają tu nie tylko po to, by przekonać się, jak kiedyś wydobywano sól, ale także, by ratować swe zdrowie. Udowodniono bowiem lecznicze właściwości mikroklimatu, jaki panuje w podziemnych komorach solnych – wyjaśnia Tomasz Migdas, wicedyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Kopalnia Soli w Bochni.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na fakt, że bocheńska kopalnia jest nie tylko najstarszym tego typu obiektem na ziemiach polskich, ale również najstarszym w kraju zakładem, działającym praktycznie bez przerwy od 1248 r! Naturalnie wiele podziemnych wyrobisk zlikwidowano, ale na szczęście ostały się te najciekawsze, które objęto ochroną konserwatorską. Największa z komór, o nazwie „Ważyn”, zaadaptowana jest właśnie na potrzeby sanatorium. Mało kto wie, że sól fedrowano z niej jeszcze w latach 50. ubiegłego stulecia. Przebudowano ją następnie za pomocą kombajnu górniczego dla celów rekreacyjnych.

Być w podziemiach kopalni soli w Bochni i nie widzieć Kaplicy św. Kingi, to tak, jak pojechać do Rzymu i nie zobaczyć papieża. Jest to największa i najlepiej zachowana spośród wszystkich podziemnych kaplic. Powstała po 1747 r. pod nazwą „Nowa Kaplica Świętych Aniołów Stróżów”. Jeszcze w XVIII wieku dokonano zmiany nazwy na „Błogosławionej Kingi”. Głównymi elementami wyposażenia prezbiterium są: ołtarze Świętej Kingi i Świętej Barbary, ambona wykuta w soli oraz rzeźby solne: Błogosławionej Kingi, Św. Jana Nepomucena oraz Świętych: Wojciecha i Tomasza z Akwinu. W miniony weekend wszystkie te obiekty były oblegane przez tłumy turystów, którzy przyjechali do Bochni na uroczyste obchody jubileuszu 760-lecia kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.