Bez bramek w górniczych derbach

Atut własnego boiska nie pomógł piłkarzom GKS Katowice, którzy w sobotę podejmowali sowich imienników z Jastrzębia. Po przeciętnym spotkaniu, w którym więcej było gry w środku pola, niż akcji i sytuacji podbramkowych, górnicze derby zakończyły się bezbramkowym remisem.

Spotkanie zapowiadało się jako hit kolejki. Nadzieje sympatyków GieKSy rozbudził dodatkowo fakt, że kilka dni przede derbami zespół z Katowic zaczął prowadzić nowy trener - Wojciech Osyra, który zastąpił na tym stanowisku zdymisjonowanego Piotra Piekarczyka. Niestety nowy szkoleniowiec, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie dokonał żadnych zmian w składzie i piłkarze z Katowice wyszli na boisko niemal w identycznym ustawieniu jak na podczas meczu w Płocku (jedyną zmianą był powrót po kontuzji obrońcy Marcina Krysińskiego).

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Gra nie kleiła się zupełnie. W pierwszej połowie piłkarze z Katowic nie umieli sobie poradzić z defensywną taktyką zawodników z Jastrzębia, a podbramkowych sytuacji było jak na lekarstwo.

Po przerwie GieKSA rzuciła się ataku, ale pomimo, że przez większą część czasu gościła na połowie zespołu z Jastrzębia nie udało się udokumentować przewagi celnym trafieniem. Bramkarza Jastrzębia próbowali bezskutecznie pokonać Plewnia, Mikulenas i Górski. Najlepsze sytuacje miał Kaliciak, ale najpierw piłka po jego główce trafiła w słupek, a potem nie trafił do siatki z kilku metrów.

Goście kilkakrotnie groźnie skontrowali, a najlepszą sytuację miał Robert Żbikowski, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem katowiczan Jackiem Gorczycą.

W całym meczu najlepsza była… atmosfera na trybunach. 10 tys. kibiców, w tym kilkuset sympatyków futbolu, którzy przyjechali na Bukową z Jastrzębia, przeze całe spotkanie gorąco dopingowało swoje drużyny, stwarzając przy tym efektowną oprawę. Czasami nawet za bardzo. Z powodu serpentyn rzucanych na murawę boiska przez sympatyków GieKSy (jedna z nich trafiła sędziego bocznego) sędzia przerwał na chwilę spotkanie, by przekazać, że jeśli taka sytuacja powtórzy się jeszcze raz, to zakończy spotkanie przed czasem, przyznając walkower drużynie z Jastrzębia.

Do końca rozgrywek zostało jeszcze siedem kolejek, ale obie drużyny mają już tylko iluzoryczną szansę na awans do piłkarskiej elity. Co ciekawe, zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli zajmując 9. (Katowice) i 10 pozycje (Jastrzębie) i po 27 kolejkach mają identyczny bilans gier – 9 zwycięstw, 9 porażek i tyleż samo remisów (jedynie w bramkach zespół z Katowice jest nieco lepszy od Jastrzębia). Ten sezon dla obydwu drużyn wydaje się więc stracony (chyba to nie ten poziom by cieszyć się z faktu, że ma się spokojnie zapewniony II ligowy byt, kończyć tegoroczne rozgrywki w środku tabeli). Kibice już teraz zadają sobie pytanie jaki będzie następny?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.