Barwny Śląsk Andrzeja Karpińskiego

Andrzej Karpiński, nadsztygar rodem z Kołobrzegu kiedyś malował morze, a dziś tematem jego dzieł jest górniczy Śląsk.

Ile czasu można poświęcić swemu hobby, gdy pracuje się na nocne zmiany? Godzinę, dwie? Trzy to góra. W końcu człowiek wyspać się musi, a i na samej robocie i odpoczynku po niej świat się nie kończy. To też dziw bierze, że obrazy Karpińskiego powstają jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Artysta potrafi pędzlem wyczarować absolutne cuda. Nie ma w tych słowach krzty przesady. Nadsztygar BHP w kopalni „Bobrek-Centrum” należy obecnie do grona najbardziej znanych i cenionych artystów amatorów w naszym regionie. Wciąż zapracowany i wytrwały w swych twórczych poszukiwaniach, już nie raz był nagradzany. Obrazy jego autorstwa oglądać można m.in. w zabrzańskich i rudzkich galeriach. Są realistyczne, poparte rzetelnym warsztatem i niezwykłe kolorystycznie.

– Już niedługo będzie 40 lat od momentu, gdy sprowadziłem się na Śląsk. Nigdy przedtem nie myślałem, że kryje on w sobie tak ogromne bogactwo kulturowe i równie wspaniałe miejsca, które aż się same proszą, że je utrwalić na płótnie lub szkle – przekonuje Karpiński.

Jego ulubione techniki to: malarstwo olejne, akwarela, pastele i grafika – głównie linoryt. Najchętniej rysuje i maluje to, co go zewsząd otacza: zabytkowe kamieniczki, uliczki, kościoły, sytuacje ze śląskich podwórek i pejzaże ze sterczącymi w tle szybami kopalń.

Swoje dzieła zaczął eksponować na przełomie lat 70. i 80. podczas przeglądów twórczości amatorskiej górników. Można śmiało powiedzieć, że górnictwo go wylansowało.

– To nie żart. Przed laty Zjednoczenie dbało o nas bardzo. Organizowano nawet dwutygodniowe wernisaże, w których udział brali malarze-amatorzy ze wszystkich kopalń. Za przysłowiowe „Bóg zapłać” dostawaliśmy materiały. Wymagano od nas jednego – żeby malować. Takie imprezy pozwalały również na szeroką wymianę doświadczeń i pomysłów, a ile się tam człowiek nauczył – wspomina z łezką w oku Andrzej Karpiński.

Jeszcze w połowie lat 80. za sprawą Ministerstwa Górnictwa i Energetyki katowicka galeria BWA wystawiała regularnie dzieła górników. W wielu kopalniach dyrektorzy oddawali do ich dyspozycji pomieszczenia, w których mogli przez okrągłą szychtę oddawać się twórczej pracy.

– Jak zbliżało się jakieś święto, 1-Maja, albo Barbórka, o górniczej robocie mowy nie było. Trzeba było przygotowywać emblematy i inne elementy odświętnego wystroju. Z tych czasów coś mi jednak zostało, bo wśród sterty dyplomów i wyróżnień mam też i to, uzyskane przed trzema laty w konkursie „Pracuj bezpiecznie” – dowcipnie zauważa Karpiński.

Dziś górniczych plenerów malarskich już nie ma. Nie znaczy to, że sztygar-artysta nie opuszcza swej pracowni urządzonej na poddaszu zabytkowego familoka w zabrzańskich Biskupicach. Niedawno odwiedził Pragę, Kazimierz nad Wisłą i Góry Stołowe. Latem zeszłego roku był w Giżycku. Ze wszystkich swych wojaży przywiózł olbrzymią stertę szkiców.

– Jak przed ostatnim Sylwestrem byłem w Krakowie, mróz szczypał niemiłosiernie. O szkicowaniu nie było mowy. Zabrałem się więc za fotografowanie. Zmarnować podróż do tak pięknego miasta, to przecież zakrawa na grzech – przymyka oko Andrzej Karpiński.

Co będzie tematem jego kolejnej akwareli. Może zamek na Wawelu?

– Niewykluczone, ale przecież tyle jest jeszcze Śląska do namalowania, że życia mi na to nie wystarczy – śmieje się malarz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.