Australia może skusić europejskich górników

Billiton bhpbilliton com

fot: bhpbilliton.com

W Australii prace prowadzą największe spółki wydobywcze świata, m.in. BHP Billiton i Rio Tinto

fot: bhpbilliton.com

W ostatnich dniach głośno zrobiło się wokół sprawy zapotrzebowania na zagranicznych górników w australijskich kopalniach. Chris Evans, australijski minister ds. imigracji zapowiada program zmiany prawa dotyczącego imigracji wykwalifikowanych pracowników, aby ułatwić obcokrajowcom podjęcie pracy. Australia kusi wysokimi zarobkami i niezbyt dużymi kosztami utrzymania.

Według oświadczenia organizacji Minerals Council Of Australia, w ciągu najbliższych 10 lat australijski przemysł będzie potrzebował 86 tysięcy nowych pracowników wykwalifikowanych, i to tylko po to by utrzymać obecną wydolność rynkową kraju.

W australijskich kopalniach pracują już zagraniczni inżynierowie, m.in. z Chin, jednak plany australijskiego rządu każą przypuszczać, że tamtejsze spółki wydobywcze są zainteresowane także pracownikami z Europy.

Zarobki w australijskim górnictwie są wysokie. Średni roczny dochód w sektorze górniczym wynosi tam blisko sto tysięcy dolarów australijskich (99 372 – według danych z portalu livingin-australia.com). Daje to ok. 258 tys. zł. rocznie, czyli 21,5 tys. na miesiąc. Koszty miesięcznego utrzymania są natomiast stosunkowo niskie. -Według szacunkowych wyliczeń Ambasady Australijskiej, 1000 dolarów australijskich powinno w zupełności wystarczyć na miesięczne utrzymanie dla jednej osoby – informuje portal ozlink.pl.

Prace wydobywcze prowadzą w Australii największe spółki świata, m.in. BHP Billiton, zatrudniający obecnie blisko 40 tys. osób wydobywca żelaza, diamentów, węgla, roby naftowej i wielu innych surowców, czy Rio Tinto, największy światowy wydobywca węgla.

Australijscy potentaci wydobywczy przez najbliższe lata mają zapewniony zbyt swojej produkcji m.in. w prężnie rozwijających się Chinach, w których ciągle zwiększa się zapotrzebowanie na węgiel. Australijski rząd zapowiada zmiany przepisów mające ułatwić podjecie pracy obcokrajowcom, a spółki wydobywcze prowadzą rekrutacje pracowników na swoich stronach internetowych. Australia może wkrótce okazać się atrakcyjną propozycją dla chętnych do wyjazdu górników, ale z drugiej strony może dać szansę na zatrudnienie dziesiątkom tysięcy osób, które przywiązane są do Śląska i w tutejszych kopalniach chcą podjąć pracę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?