Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 567.12 USD (+0.56%)

Srebro

77.92 USD (+2.36%)

Ropa naftowa

108.37 USD (-2.31%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.04%)

Miedź

6.33 USD (+0.55%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 567.12 USD (+0.56%)

Srebro

77.92 USD (+2.36%)

Ropa naftowa

108.37 USD (-2.31%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.04%)

Miedź

6.33 USD (+0.55%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Adam Maksymowicz: Wybiórczasolidarność energetyczna\" UE

Tasmociag GAL

fot: Jarosław Galusek

Węgiel pozostanie stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego kraju przynajmniej do 2030 roku

fot: Jarosław Galusek

Jak głosi medialna fama, polscy europosłowie odnieśli w Brukseli sukces na miarę kontynentalną. Otóż w ostatnich dniach na ich zgodny wniosek komisja przemysłu Parlamentu Europejskiego przyjęła polski postulat „solidarności energetycznej w UE”. Jest to znak, że podobnie w tej sprawie uczyni tez Parlament Europejski.

 

Cała rzecz dotyczy unijnego rozporządzenia o bezpieczeństwie dostaw gazu do UE. Polski projekt z jednej strony słusznie domaga się wspólnej polityki, przynajmniej względem monopolisty na tym rynku, jakim jest Rosja, która dyktuje nie zawsze dla nas korzystne warunki jego zakupu. Zasadniczym wnioskiem jest przyjęcie zasady możliwości swobodnej odsprzedaży zakupionego gazu, czego dotąd zabraniały układy dwustronne z Rosją.

 

Podobnie rurociągi dostarczające gaz mają być przygotowane do jego transportu też w odwrotną stronę. W ramach prac w Radzie UE Polska naciska na umożliwienie sprzedaży nadwyżek gazu przez firmy europejskie tam, gdzie jest odbiorca, by kraje UE mogły swobodne handlować zakupionym w Rosji gazem. Polska argumentuje, że tak stanowi Karta Energetyczna, a ponadto jest to zgodne z zasadą swobodnego przepływu towarów w UE.

 

Przy wstrzymaniu dostaw gazu na poziomie Komisja Europejska w ramach solidarności energetycznej podejmie działania zapewniające utrzymanie niezbędnych jego dostaw.

 

Czytaj też: Solidarność gazowa w maju głosowana w PE

 

Doceniając wysiłek naszych europejskich parlamentarzystów, nie sposób nie dostrzec, jakiegoś nadużycia w pojęciu „solidarności energetycznej”, która ogranicza się tylko do problemów gazowych.
 

Oderwani od rzeczywistości

 

Polscy posłowie w Parlamencie Europejskim zachowują się tak, jak gdyby reprezentowali ludzi mieszkających na Księżycu. Wiadomo, że polska energetyka w 95 procentach oparta jest na węglu kamiennym i brunatnym, a nie na gazie ziemnym. Rozumiejąc, że polscy posłowie dbają o wszystkie kraje UE, dobrze by było, gdyby jednak zechcieli reprezentować przede wszystkim polskie interesy.

 

O problemach górnictwa węglowego jednak głucho w ich enuncjacjach, troskach i wypowiedziach. Po prostu nie warto się zajmować przemysłem, który w ich mniemaniu jest i tak skazany na zagładę.

 

Rozstrzygające jest tu klasyczne europejskie porównanie. Brudna energia i równie brudna jej dostawa węglowa ma być obłożona wszelkimi możliwymi restrykcjami. Pierwszym z nich jest limit, a potem wszelki zakaz odprowadzania do atmosfery dwutlenku węgla powstającego podczas spalania stałych kopalin energetycznych. Gaz to czysta energia z przyszłością. Nie trzeba jej wydobywać, gdyż nawiercony sam pod ogromnym ciśnieniem wydostaje się na powierzchnię. Trzeba go tylko rozprowadzić. Daje znacznie więcej energii, a dużo mniej dwutlenku węgla podczas spalania.

 

Mimo wszystkich swoich wad węgiel jednak okazuje się być najtańszym źródłem energii. Jak się okazuje, nie jest to argument ani decydujący, ani też w ogóle brany pod uwagę. Europejska elita państw, które już dawno wyczerpały swoje zasoby węglowe, nie może spokojnie patrzeć na konkurencyjność polskiej gospodarki opartej na węglu.

 

Korzystanie z „brudnej” i taniej energii uważają za nieuczciwe i nie do zaakceptowania na dłuższą metę. Może nie mówi się tego wprost, ale z wielu wypowiedzi wynika, że jesteśmy już dość zamożnym i bogatym społeczeństwem i czas najwyższy zerwać z górniczym „dziadostwem”.

 

Argumentację tę wydają się podzielać również polscy politycy reprezentujący nas zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Dlatego ich kluczowym zmartwieniem jest gaz, a nie węgiel.

 

Chwilowe poparcie górniczych postulatów w tym względzie przez polityków najwyższej rangi goszczących w ramach swoich kampanii wyborczych na Górnym Śląsku wydaje się mieć charakter czysto taktyczny.
 

Bezpieczeństwo energetyczne

 

Pozostawiając już gaz na uboczu warto zastanowić się, dlaczego tylko o nim mowa? Dlaczego milczy się o ropie naftowej? Wszak tu jeszcze bardziej niż od gazowego kontraktu zależy polskie bezpieczeństwo energetyczne, a rosyjskie dostawy zaopatrują nasz rynek w 95 procent tego surowca. Własne wydobycie ropy pokrywa tylko te brakujące 5 procent. Jak wszystko dobrze pójdzie w dalszych naszych intensywnych poszukiwaniach, to być może, że nasze własne zasoby będą mogły pokryć co najwyżej 10 procent naszych potrzeb.

 

Tymczasem z własnego gazu mamy dostawy w granicach 30 – 40 procent. Okazuje się, że trzeba na problemy gazowe spojrzeć z punktu widzenia Europy Zachodniej, do której nasza polityka za wszelką cenę stara się dostosować.

 

Otóż tejże Europie może zabraknąć gazu ziemnego. Kolosalne jego zasoby znajdujące się w rejonie Morza Północnego, intensywnie eksploatowane już od ponad pół wieku, powoli się wyczerpują. To od odkrycia tychże właśnie złóż gazu zaczął się zmierzch górnictwa węglowego w takich krajach, jak Francja, Belgia, Wielka Brytania, a nawet Niemcy.

 

Ten ostatni kraj miał najmniejszy udział w dostępie do tanich i blisko położonych złóż gazu, które pod względem energetycznym uczyniły z ich właścicieli istne Eldorado. Przyzwyczajenie czołowych krajów UE do taniej i łatwej konsumpcji gazu ziemnego stało się ich drugą naturą.

 

Teraz, kiedy zaczyna gazu brakować, woła się o „europejską solidarność” w tym właśnie temacie. Aby jednak nie było żadnych podejrzeń o interesowność, czy też instrumentalne wykorzystywanie kogokolwiek, najlepiej aby właśnie „bohaterski”, „odważny” i zawsze „bezinteresowny” naród polski zaapelował do krajów UE o energetyczną solidarność.

 

Doceniając polską „determinację”, polskie zagrożenie rosyjskimi dostawami, kraje UE w dowód solidarności popierają wnioski polskiej strony i zgadzają się na „kompromis” w tej sprawie. To, że na tych wnioskach najbardziej skorzystają kraje UE, jest to tylko tzw. znamienny przypadek.
 

Węglowy interes

 

Będąc dalekim od jakichkolwiek politycznych inspiracji, chcę zauważyć, że polski węgiel, jeżeli nie będzie miał wsparcia ze strony własnej polityki, skazany jest na zagładę.

 

Czy jest to możliwe? Jest. Wszak wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi, od tego, aby jasno widzieli swoje interesy, umieli je przedstawiać i bronić. W sprawie zmiany mentalności mediów i polityków polskie gónictwo czeka bardzo długa droga. Potrzebne jest nie tylko w jakieś mierze jałowe przekonywanie do swoich racji, ale przede wszystkim konieczna jest szeroka społeczna i aktywna informacja o prawdziwych warunkach funkcjonowania polskiego górnictwa. O tym, że jego upadek będzie oznaczał znaczące obniżenie stopy życiowej nie tylko mieszkańców Górnego Śląska, ale wszystkich Polaków korzystających z energii elektrycznej, która będzie wtedy przynajmniej około dwukrotnie droższa.

 

W tym przedsięwzięciu sięgnąć trzeba do najlepszych tradycji polskiej polityki reprezentowanej przez tak wybitne autorytety, jak Wojciech Korfanty, Konstanty Wolny, Józef Rymer i inni. Potrafili oni zgromadzić wokół siebie lud śląski i godnie reprezentować jego interesy na forum krajowym i zagranicznym. Naśladownictwo w tej sprawie jest wręcz konieczne.

 

Felietony Adama Maksymowicza

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kierowco, w Katowicach uważaj na drodze. To tu jest najwięcej stłuczek w kraju

Katowice, Rzeszów i Opole to miasta wojewódzkie z najwyższą liczbą zdarzeń drogowych (wypadków i kolizji) w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. 

Nowa struktura właścicielska Huty Częstochowa. Węglokoks i wojsko łączą siły

18 maja 2026 roku w Hucie Częstochowa podpisane zostały dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej spółki. Po uzyskaniu zgody Prezesa UOKiK oraz zamknięciu transakcji Agencja Mienia Wojskowego i WĘGLOKOKS S.A. obejmują udziały w Hucie Częstochowa.

Rozpoczęły się prace nad studium zagospodarowania Strefy Centrum w Jastrzębiu-Zdroju

Prawie 14 hektarów w samym sercu miasta – właśnie tyle obejmuje Strefa Centrum, która w ubiegłym roku wróciła do zasobów miejskich. Teren położony pomiędzy ulicami Warszawską, Północną, Sybiraków oraz Porozumienia Jastrzębskiego od lat budzi duże zainteresowanie mieszkańców. Nadszedł czas na planowanie tego, jak w przyszłości będzie wyglądało nowe centrum Jastrzębia-Zdroju.

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.