Adam Maksymowicz: Pocztówka z Kołobrzegu
fot: ARC
Nazwa Kołobrzegu wywodzi się od źródeł solnych u ujścia Parsęty, które eksploatowano już w VII wieku
fot: ARC
Któż by zgadł, że Kołobrzeg to też zakład górniczy, a jednocześnie uzdrowisko, które od ponad tysiąca lat rozwija się dzięki swoim słonym źródłom. Nie chodzi tu o klasyczne górnictwo z podziemnymi wyrobiskami, szybami i przodkami. Jednak eksploatacja solankowych źródeł i otworów wiertniczych także poddana jest rygorom prawa geologicznego i górniczego.
Odrębnie pozyskiwanym surowcem podlegającym tego rodzaju wymogom górniczym jest tu eksploatacja złoża torfu leczniczego, czyli borowiny. Przez setki lat Kołobrzeg był bałtyckim portem i twierdzą morską oraz ośrodkiem handlu solą. Potem coraz bardziej dominowała solanka i borowina, które stanowią obecnie podstawę istnienia Uzdrowiska Kołobrzeg.
Pozostawiając na uboczu wiele wydarzeń z lat świetności oraz klęsk i katastrof tego miasta warto poznać warunki przyrodnicze znajdujących się tu złóż solankowych i borowinowych. Podobnie obiekty i urządzenia techniki górniczej, warzelnictwa soli i ujęć studziennych należą w Kołobrzegu do najstarszych tego rodzaju zabytków w Europie.
Poszukiwany towar
Z pierwszych źródeł solankowych na wyspie Solnej położonej u ujścia rzeki Parsęty do Bałtyku prawdopodobnie korzystano już w VII wieku. Wskazują na to najstarsze ślady osadnictwa. Źródła te znajdowały się blisko brzegu morza, czyli "koło brzegu". Stąd wywodzi się też nazwa miasta.
Osada na wyspie otoczona była od strony lądu trudnymi do przebycia bagnami. Późniejsze miasto połączono ze stałym lądem łatwymi do obrony groblami. W średniowieczu miasto szybko bogaciło się na handlu solą warzoną otrzymywaną z odparowywania solanek.
Sól była wtedy poszukiwanym towarem w całej Europie. Powszechnie używano ją do konserwowania żywności. Położony w głębi lądu port i bliskość morza ułatwiały handel solą. Drugim poszukiwanym towarem eksportowym były ryby, a przede wszystkim śledzie, które solone mogły być dłuższy czas przechowywane w beczkach.
Kontakty handlowe Kołobrzegu sięgały do Anglii i Hiszpanii oraz na Ruś Kijowską, do Bizancjum i do krajów arabskich. O tym, że Kołobrzeg stanowił jedną z kluczowych pozycji tworzącego się państwa polskiego świadczy utworzenie w 1000 roku trzech biskupstw arcybiskupstwa gnieźnieńskiego w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu.
Było to wtedy tak bogate miasto, że kiedy w 1103 roku Bolesław Krzywousty podstępem wdarł się do niego, jego wojowie już na podgrodziu rzucili się do rabunku. To pozwoliło wyprzeć będącego już wewnątrz księcia i zawrzeć za nim bramy. W cztery lata później kiedy ten sam książę wyprawił się na Pomorze napotkał już delegacje pokojowe, które oddały mu miasto bez żadnej walki.
O zamożności mieszkańców świadczy też rozpoczęta w 1300 roku budowa katedry (kolegiata mariacka). Rozbudowana została ona do pięciu naw w XIV wieku, kiedy ludność miasta liczyła około jednego tysiąca mieszkańców. Tak wielka i bardzo bogato zdobiona budowla świadczy o ambicjach i możliwościach finansowych jej sponsorów. Po prawie jej całkowitym zniszczeniu podczas drugiej wojny światowej, została ona odbudowana. Dzięki rozmachowi średniowiecznych jej twórców do dziś pełni swoją rolę mimo, że ludność Kołobrzegu powiększyła się od tego czasu prawie pięćdziesięciokrotnie!
Antyklina Kołobrzegu
Pochodzenie cechsztyńskich solanek związane jest z wałem kujawsko-pomorskim, wzdłuż którego występują wysady solne w rejonie Kłodawy oraz solanki Ciechocinka. Północnym fragmentem tej struktury jest antyklina Kołobrzegu, czyli fałdowe wypiętrzenie skał jurajsko – kredowych. W osi tej struktury nastąpiło jej przesunięcie wzdłuż przecinającego ją uskoku.
Cała struktura zalega stosunkowo płytko, bo około 40 m pod piaskami i glinami ostatniego zlodowacenia bałtyckiego, które miało miejsce około 10 tys. lat temu. Na wyżej położonych wzniesieniach polodowcowych znajdujących się w głębi lądu woda opadowa wsiąka (infiltruje) w głąb warstw czwartorzędowych i spływa ku morzu. Tu na drodze swej napotyka wspomniany uskok przecinający antyklinę Kołobrzegu. Uskok ten jest prawdopodobnie rozwarty i wypełniony rumoszem skalnym.
Słodka woda z powierzchni przepływa uskokiem tym do cechsztyńskich wysadów solnych i jurajskich wód zasolonych. Tam miesza się z nimi i pod ciśnieniem hydrostatycznym wypływa w nadmorskich źródłach położonych wzdłuż tego uskoku. Podczas dawnych poszukiwań nowych źródeł wód zasolonych nie dbano o ich szczelność i izolację. W wyniku czego nastąpiło zasolenie całości czwartorzędowych wód słodkich. Skutek tego jest taki, że wodę pitną trzeba sprowadzać do Kołobrzegu około 10 kilometrowej długości rurociągami z ujęć w pobliskim Rozcięcinie i Bogucinie.
Ujęcia źródeł solankowych
Numeracja wszystkich źródeł kończy się na numerze 40 noszącym nazwę „Bolesław Krzywousty”. Źródła nr 18 i 35 znajdujące się przy torze kolejowym przy ul. Solnej stanowią swoistą atrakcje turystyczną. Są one dostępne dla przechodniów, mieszkańców i osób postronnych. Przy jednym z nich znajduje się opis historii solanek. W latach sześćdziesiątych minionego wieku podjęto prace nad odszukaniem, oczyszczeniem, zabezpieczeniem i zinwentaryzowaniem starych ujęć solankowych.
Jednocześnie wykonano kilka nowych odwiertów badawczo – eksploatacyjnych. Są to otwory wiertnicze o głębokości od 40 do 250 m. W sumie uruchomionych zostało 14 ujęć solankowych. Wszystkie ujęcia cechują się samowypływem (wody artezyjskie). Łączne zasoby eksploatacyjne tych ujęć wynoszą 1300 m sześć. na dobę.
Stężenie solanki wynosi ok. 5 – 6 proc. zawartości soli. W zachodniej części miasta zostały wykonane dwa odwierty o numeracji 16A i 16B. Pierwsze z nich nosi też nazwę „Perła” i wykorzystuje się je do produkcji butelkowanej wody mineralnej o nazwie „Perła Bałtyku”. Jej zasolenie wynosi 0,15 proc., a wydajność dobowa ujęcia ok. 150 m sześć. Otwór 16B ze względu na znacznie większe zasolenie wody jest wykorzystywany tylko do celów technologicznych. Pochodzenie wód solankowych Kołobrzegu wiąże się z infiltracją wód opadowych dlatego ich zasoby dynamiczne są stale odnawialne i w związku z tym nie zachodzi obawa ich wyczerpania się.
Walory lecznicze
Kołorzeskie solanki określa się jako wody chlorkowo – sodowe, chlorkowo – sodowo – bromkowe, jodkowe, borowe i żelaziste. Występują w nich także pierwiastki śladowe, jak: jony litu, strontu, miedzi, gliny, azotu i siarki. Leczy się nimi choroby układu oddechowego, choroby układu krążenia, choroby narządu ruchu i reumatyczne.
Wodami tymi leczy się też choroby wydzielania wewnętrznego i przemiany materii, czyli cukrzycę i otyłość, a także choroby górnych dróg oddechowych, endokrynologię i alergiczne choroby skóry u dzieci. Jednym z walorów Kołobrzegu jest klimat morski. Składa się na niego specyficzny układ wiatrów. W dzień wobec nagrzania się lądu, wieją one od morza (60 proc.), a w nocy odwrotnie (40 proc.). Wiejące od morza wiatry przynoszą czyste powietrze pozbawione przemysłowych zanieczyszczeń gazowych i pyłowych oraz alergenów.
Czyste powietrze zwiększa tu intensywność promieniowania słonecznego docierającego do ziemi w skali znacznie większej niż w głębi kraju. Położenie Kołobrzegu nad otwartym morzem powoduje, że opływające tu plaże prądy morskie doprowadzają wodę czystą, choć chłodniejszą niż w zatokach.
Peloterapia
Tak nazywa się stosowanie w lecznictwie borowin. Na szerszą skalę zaczęto je używać do celów leczniczych od połowy XIX wieku. Kołobrzeskie torfowisko niskie tworzyło się przez ok. 10 tys. lat na skutek stopniowego zarastania i zamulania obniżeń terenowych w wilgotnym klimacie. Zarastały one bujną i różnorodną roślinnością tworząc kwaśne torfowiska o znacznej miąższości. Miąższość maksymalna kołobrzeskiego torfowiska wynosi ok. 6 m.
Mimo teoretycznych możliwości torfowiska takie są nieodnawialne. Winne one przyrastać ok. 2 do 20 cm na sto lat. Jednakże wobec zanieczyszczenia środowiska i odwadniania torfowisk proces ten może zachodzić tylko w minimalnym stopniu lub nawet wcale. Powierzchnia złoża borowiny wynosi ok. 100 ha, średnia jego miąższość ok. 3,65 m, a zasoby eksploatacyjne ok. 3 miliony metrów sześciennych.
Jest to jedno z najlepszych i największych tego rodzaju złóż w Polsce. Eksploatacja torfu odbywa się w sposób wielce prymitywny koparką Brzozowskiego spod wody. Ma to jednak swoje zalety, bo torf jest nienaruszony, co utrzymuje jego własności lecznicze. Eksploatację prowadzi się tutaj od kwietnia do listopada, gdyż zamrożony torf traci swoje własności lecznicze.
Rozgrzaną borowiną bez obawy poparzenia leczy się dolegliwości reumatyczne oraz ogólnie działa ona pobudzająco na siły obronne chorego.
Tłumy
Mimo, że jeszcze nie nastał w całej pełni letni sezon urlopowo-wypoczynkowy, Kołobrzeg jest już wypełniony po brzegi. Obok krajowych miłośników otwartego morza, spotyka się tu cudzoziemców ze wszystkich krajów Europy, przy dominującym ich udziale z sąsiednich Niemiec. Stale prowadzone są tu inwestycje w rozbudowę komunikacji, kanalizacji, a nawet dworca kolejowego.
Powodują one, że Kołobrzeg w nowych okolicznościach doskonale się czuje i coraz bardziej odzyskuje swoją dawną pozycję jednego z najbogatszych miast w Polsce.
Felietony Adama Maksymowicza