314 tys. aut z tyskiego Fiata

1353389517 fiat 500 fiat pl

fot: fiat.pl

Pięćsetkę po raz pierwszy zaprezentowano w lipcu 2007 r. w Turynie

fot: fiat.pl

Tyska fabryka Fiata wyprodukowała w 2014 roku blisko 314 tys. samochodów, wobec 295,7 tys. aut rok wcześniej. Zakład zanotował wzrost produkcji (o ponad 6 proc.) po raz pierwszy od pięciu lat - wynika z informacji firmy.

- Wyniki te stawiają Fiat Auto Poland zdecydowanie na pierwszym miejscu wśród producentów samochodów w Polsce i w europejskiej części koncernu Fiat Chrysler Automobiles - skomentował w poniedziałek (12 stycznia) rzecznik Fiat Auto Poland (FAP) Bogusław Cieślar. Dodał, że spółka spodziewa się pozytywnego wyniku finansowego za 2014 r.

Na rok 2015 FAP prognozuje wielkość produkcji podobną do ubiegłorocznej.

Przedstawiciele fabryki tłumaczą dobry wynik utrzymującym się popytem na wytwarzane w Tychach auta, głównie Fiata 500, który dominuje w produkcji tyskiego zakładu.

- Na szczególną uwagę zasługuje liczba wyprodukowanych przez pracowników tyskiej fabryki Fiatów 500 - 189 tys. 264 sztuki; to drugi wynik w historii produkcji tego modelu, który zakończył ubiegły rok na pozycji lidera tego segmentu w Europie - wskazał rzecznik.

Produkcja tyskiej fabryki Fiata zmniejszała się systematycznie od pięciu lat. W rekordowym 2009 r. zakład wyprodukował 605 tys. samochodów, a rok później 533,5 tys. W 2011 r. produkcja wyniosła 467,7 tys. aut, a w 2012 r. - 348,5 tys. egzemplarzy. Skokowy spadek produkcji wiązał się głównie z zaprzestaniem produkcji modelu Panda Classic. W 2013 r. z tyskiego zakładu wyjechało 295,7 tys. samochodów. 2014 rok jest pierwszym, kiedy produkcja znów wzrosła.

W ubiegłym roku w zakładzie w Tychach powstały 313 tys. 933 samochody, w tym 259 tys. 431 aut marek koncernu Fiat Chrysler Automobiles: Fiat 500 (189 tys. 264), Abarth 500 (9 tys. 23) i Lancia Ypsilon - (61 tys. 144). Pozostała część produkcji to Ford Ka, produkowany w Tychach na mocy umowy z koncernem Ford.

W ostatnich sześciu latach w tyskim zakładzie Fiata uruchomiono produkcję czterech modeli samochodów; to właśnie Fiat 500, Abarth 500, Ford Ka (na zlecenie koncernu Forda) i Lancia Ypsilon. Zaprzestano natomiast - po dziewięciu latach - produkcji Pandy Classic. Powstało jej w tym czasie w Tychach ok. 2,2 mln egzemplarzy. Zakład wciąż czeka na decyzję władz koncernu o zlokalizowaniu w Tychach produkcji nowego modeli Fiata.

Z zatrudnieniem przekraczającym 3,3 tys. pracowników Fiat Auto Poland należy do największych pracodawców w woj. śląskim. Spółka jest też liderem eksportu w polskiej branży motoryzacyjnej. 99,4 proc. wyprodukowanych w 2014 r. samochodów marek Fiat, Abarth, Lancia (257 tys. 984) trafiło na rynki 63 krajów świata - najwięcej do Włoch (ponad 97 tys.), Wielkiej Brytanii (ponad 48 tys.), Francji (ponad 27,3 tys.), Niemiec (blisko 25,5 tys.), Hiszpanii (ponad 11,3 tys.), a także do Belgii, Holandii, Japonii, Australii i Austrii.

Na polskim rynku Fiat Auto Poland sprzedał w 2014 r. 21,6 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych grupy Fiat Chrysler Automobiles. Lider sprzedaży - Fiat Ducato - od 8 lat pozostaje najlepiej sprzedającym się samochodem dostawczym w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.