fot: Krystian Krawczyk
Spotkanie z wielickim skarbnikiem tylko u dorosłych turystów budzi śmiech, dzieci przeżywają je bardzo poważnie
fot: Krystian Krawczyk
Trudno sobie wyobrazić, że urodę najsłynniejszego polskiego zabytku (zapisanego na listę UNESCO w 1978 r.) można udoskonalić. A jednak co kilka miesięcy pracownicy tego najbardziej obleganego przez turystów obiektu przygotowują niespodzianki dla zwiedzających. Na okres zimowych wakacji przygotowano specjalny program.
- Postaraliśmy się o to, by zwiedzanie wielickiej saliny było urozmaiceniem pobytu w małopolskich górach, odskocznią od zimowych atrakcji, a także dobrą propozycją dla osób spędzających ferie w domu. Mamy teraz pokaz rzeźbienia w soli. Niektóre grupy na trasie spotkają Skarbnika. Rozdaje on turystom solne kruchy, ale trzeba mieć szczęście, aby się na niego natchnąć - powiedziała nettg.pl Monika Szczepa z Działu Public Relations.
O tym, że zimą „Wieliczka\" pięknieje można się przekonać w Szybik Antonia, który łączy poziom pierwszy z trzecim. Eksponowane są tam obecnie zrekonstruowane urządzenie nadszybikowe, które prezentują w jak sposób obywał się pionowy transport soli. W udostępnionej zwiedzającym komorze Urszula można zobaczyć zobaczyć tak zwany krzyż ręczny, który uruchamiał dawny system przenoszenia solnego urobku. Jednym z nowych eksponatów jest „pies węgierski”, który służył do pionowego transportu. Pchano go po drewnianych podkładach, o czym świadczą deski wmontowane w spąg komory i chodników.
Wędrówka turystyczną trasą jest dostępna także dla osób niepełnosprawnych (osoby na wózkach mogą zjechać do kopalni windą). Podczas wycieczki pod ziemią można zjeść gorący posiłek, kupić pamiątki, a także wysłać elektroniczną kartkę z pozdrowieniami z ferii.
W galerii: Atrakcje zimowe Kopalni Soli \"Wieliczka\" (zdjęcia: Krystian Krawczyk - Trybuna Górnicza)