W piątek (12 bm.) zaproszono ich wraz z osobami towarzyszącymi na pożegnalną biesiadę. W spotkaniu uczestniczyli dyrektorzy kopalni, kierownicy działów i oddziałów, w których pracowali tegoroczni emeryci oraz przedstawiciele związków zawodowych.
Wśród osób, które świeżo nabyły uprawnienia emerytalne jest Marian Szczawiński, były pracownik oddziału GG-2, który na pierwszą szychtę w kopalni stawił się w lutym 1984 r. Zaczynał jako ładowacz oddziału G-10. Przyjechał na Śląsk z Torunia. Tutaj założył rodzinę, tutaj urodził się jego syn Piotr, który może być dumny, że jego tata jest „Zasłużony dla Górnictwa RP”, a w 2003 r. otrzymał Honorową Szpadę Górniczą. Po 25 latach pracy odchodzi z kopalni ze stanowiska górnika kombajnisty.
– Podobnie jak inne żony górników, martwiłam się o męża, o jego bezpieczeństwo. Szczególnie ostatnie miesiące jego pracy były dla mnie nerwowe, ponieważ czasem tuż przed emeryturą górników szczęście opuszcza. Teraz już jestem spokojna i szczęśliwa. Mamy Bogu za co dziękować – mówi żona Mariana Szczawińskiego, Jolanta.
Grzegorz Mendakiewicz, dyrektor techniczny kopalni, dziękując odchodzącym na emeryturę pracownikom i ich żegnając, mówił o roli, jaką odegrali w dorobku kopalni. Zwrócił uwagę na przemiany, które towarzyszyły ich pracy zawodowej.
Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę
Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.