„Srebrny Orzeł” pofrunął po zwycięstwo w Pucharze Kontynentalnym

Adam malysz puchat kont do mat md

fot: Maciej Dorosiński

Adam Małysz zdeklasował rywali w sobotnim konkursie Pucharu Kontynentalnego, który rozegrany został na skoczni w jego rodzinnej Wiśle-Malince

fot: Maciej Dorosiński

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Adam Małysz zdeklasował rywali w sobotnim konkursie Pucharu Kontynentalnego, który rozegrany został na skoczni w jego rodzinnej Wiśle-Malince. Decyzję o starcie w tej imprezie Małysz podjął w sobotę, nie chcąc sprawić zawodu swoim wiernym fanom. Po powrocie z Kanady działacze PZN nie poinformowali go oficjalnie o zawodach...

 

- Zrobiłem to dla kibiców, po prostu nie mogłem ich zawieść. Oni są wspaniali, na skoczni w Malince fantastycznie mnie dopingowali – mówił po zawodach Małysz, któremu fani narciarstwa wymyślili nowy pseudonim. Na flagach i transparentach można było przeczytać, że: „Srebrny Orzeł wylądował w Wiśle”. Małysz objął prowadzenie już po pierwszej serii, w której skoczył na odległość 126,5 m. Za nim plasował się Kamil Stoch, który wylądował na 122,5 m. Trzeci był Austriak Manuel Fettner z 122,5 m.

 
W drugiej serii Małysz powtórzył odległość z pierwszego skoku, co dało mu bezapelacyjne zwycięstwo. Na drugie miejsce wskoczył Austriak Fettner, który oddał o 2 metry skok dłuższy niż Stoch (uzyskał 119 m). – Mój pierwszy skok był fajny, ale wyżej oceniam ten drugi – mówił portalowi nettg.pl podwójny srebrny medalista z Vancouver. – W sumie nie było łatwo oddać dobre skoki na tej skoczni. Próg został skrócony i to sprawiło, że trudno było się dobrze odbić i przelecieć nad bulą. Po Vancouver czuję się dobrze, nie mam problemów ze snem. Muszę tylko odpowiadać w kółko na pytania dziennikarzy. Ale do tego już przywykłem – przyznaje Małysz, który po zawodach Pucharu Kontynentalnego cierpliwie rozdawał autografy i swoje pamiątkowe fotki.

 


Atmosfera na skoczni była wspaniała, cztery tysiące kibiców cały czas skandowało imię naszego mistrza, robiąc mu głośną owację. Tak po prawdzie, to Małysz nie planował startu w Pucharze Kontynentalnym, ale po namowach działaczy postanowił skakać, by sprawić frajdę kibicom, zaś polskiej drużynie pomóc zdobyć dodatkowe punkty w Pucharze Kontynentalnym.

 

– Dzięki temu nasz zespół będzie mógł wystawić jeszcze jednego zawodnika. I to było bardzo ważne. W niedzielnym konkursie już nie wystąpię, muszę trochę odpocząć po igrzyskach. A w planach mam przecież kolejne starty w Pucharze Świata, do których muszę się poważnie przygotować – zaznaczył na koniec „Srebrny Orzeł”, jak teraz nazywają Małysza kibice.

 


Dodajmy, że w sobotnich zawodach na skoczni w Wiśle-Malince skakało 12 Polaków, a do drugiej serii zakwalifikowało się ośmiu. Lider Pucharu Kontynentalnego Austriak David Unterberger zajął 16. miejsce za skoki na odległość 114 i 116 metrów. W niedzielę odbędzie się kolejny konkurs, ale już bez udziału Małysza.

 


Wyniki:

1. Adam Małysz (Polska) 255,4 pkt (126,5 m, 126,5 m)
2. Manuel Fettner (Austria) 230,8 (122,5 m, 121 m)
3. Kamil Stoch (Polska) 230,7 (122,5 m, 119 m)

Klasyfikacja generalna PK:
1. David Unterberger (Austria) 827 pkt
2. Michael Hayboeck (Austria) 663
3. Manuel Fettner (Austria) 630

 

W galerii: Sobotni Puchar Kontynentalny rozgrywany w na skoczni w Wiśle - Malince (zdjęcia Maciej Dorosiński - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.