„Sośnica-Makoszowy”: Całe wydobycie kamienia na uszczelnienie wałów przeciwpowodziowych

fot: Jarosław Galusek

Pomimo zaangażowania ciężkiego sprzętu przy podnoszeniu wałów przeciwpowodziowych Kłodnicy, woda w każdej chwili może zalać dzielnicę Zabrza – Makoszowy

fot: Jarosław Galusek

+23 Zobacz galerię

Galeria
(26 zdjęć)

Trwa akcja przeciwpowodziowa w dzielnicy Zabrza - Makoszowach. Przepływająca przez dzielnicę rzeka Kłodnica w każdej chwili grozi wylaniem. Lustro wody sięga górnej krawędzi wałów przeciwpowodziowych.

W akcji, oprócz straży pożarnej i policji, uczestniczą pracownicy kopalni „Sośnica-Makoszowy”. Od niedzieli około 50 z nich przez całą dobę zajmuje się uszczelnianiem i podwyższaniem wałów. Jak powiedział w rozmowie z nettg.pl Bogusław Cywka, naczelny inżynier kopalni, do godziny 14 na umocnienie wałów zużyto 363 ton kamienia z ruchu „Sośnica” na wały od strony Przyszowic i 626 ton z ruchu „Makoszowy” na wały od strony Zabrza. Najgorsza sytuacja ma miejsce w rejonie ulic Brzeg i Fornalskiej.

Mieszkańcy dzielnicy obawiają się, że około 18 nastąpi moment krytyczny i woda przeleje się przez wały. Wielu z nich z niepokojem przygląda się akcji przeciwpowodziowej. Mają w pamięci
podobną sytuację sprzed dwóch lat, doskonale pamiętają też powódź z 1997 roku.

W wielu miejscach woda podchodzi już pod posesje. Widać też, że przesącza się przez wały przeciwpowodziowe, które uczestnicy akcji próbują uszczelniać workami z piaskiem. Praca w strugach rzęsistego deszczu jest utrudniona.

Specjalistyczny sprzęt do wypompowywania wody udostępniła na potrzeby akcji przeciwpowodziowej Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego.

Przed południem Makoszowy odwiedził wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, który obiecał mieszańcom dzielnicy wszelką możliwą pomoc.

 

W galerii: Akcja przeciwpowodziowa z udziałem pracowników kopalni „Sośnica-Makoszowy" (zdjęcia Jarosław Galusek - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.