„Solidarność” ogłosiła pogotowie strajkowe w kopalniach Kompanii

Kompletnym fiaskiem zakończyły się rozmowy pomiędzy górniczą „Solidarnością” a szefostwem Kompanii Węglowej (KW), największej polskiej spółki górniczej. Rozgoryczeni związkowcy, którzy od początku roku prowadzą ze spółką spór zbiorowy w kwestiach płacowych, zdecydowali o wprowadzeniu pogotowia strajkowego.

- Będą nim objęte wszystkie zakłady wchodzące w skład KW - powiedział Dominik Kolorz, szef górniczej „S”. - Kopalnie zostaną oflagowane i oplakatowane, a w przyszłym tygodniu odbędą się masówki, na których poruszona zostanie kwestia wzrostu płac - podkreślił Kolorz.
Związkowcy zapowiadają też wydanie specjalnego biuletynu, który będzie rozdawany wszystkim górnikom.

„Solidarność” domaga się podwyżek płac jeszcze w tym roku o 6,7 proc. Ponadto - ich zdaniem - płace w przyszłym roku powinny wzrosnąć o 13,9 proc. w stosunku do obecnych zarobków. Związkowcy mówią też o potrzebie wyrównania dysproporcji płacowych na wszystkich kopalniach.

Zarząd Kompanii nie chce przystać na postulaty płacowe „S”, tłumacząc to niemożliwością przekroczenia wskaźnika wynagrodzeń ustalonego na ten rok.
- W obecnym roku wynosi on 4,8 proc. i nie ma możliwości większego wzrostu wynagrodzeń - powiedział Zbigniew Madej, rzecznik prasowy KW, podkreślając, że i tak w tym roku wzrósł on o 1,4 proc. w stosunku do pierwotnie wyliczonych 3,4 proc. Po ustaleniu pierwotnej stawki, Rada Ministrów zgodziła się na taką podwyżkę ze względu na likwidację różnic w zarobkach górników z różnych kopalń.

- W rozmowach z nami padały też argumenty, że podwyżki są niemożliwe, bo Kompania jest w złej sytuacji finansowej – powiedział Szef górniczej „S”. - A przecież za kondycję finansową spółki nie są odpowiedzialni górnicy, ale właśnie zarząd, który swoimi, nie do końca przemyślanymi, decyzjami doprowadził do takiej sytuacja jaka jest obecnie - podkreślił Kolorz.

Rzecznik prasowy Kompanii podkreśla, że ten temat nie był przedmiotem rozmów ze związkowcami: - Dla zarządu Kompanii wiążące jest obowiązujące prawo, a to mówi, że wskaźnik wynagrodzenia za ten rok nie może być większy, niż 4,8 proc.

- Nie ma sensu mówić o kondycji finansowej, skoro ze względów proceduralnych zarząd i tak nie może podjąć decyzji o większej podwyżce płac - mówi Madej. - Jeśli jednak już poruszyliśmy kwestię wpływu zarządu na kondycję finansową Kompanii, to warto podkreślić, że o ile ubiegły rok zamknęliśmy ze stratą, to obecny rok przyniesie prawdopodobnie zysk. Niewielki, bo niewielki, ale zawsze zysk - podkreśla Madej.

Związkowcy zapowiadają jednak twardą batalię o zwiększenie podwyżek płac.
- O strajku na razie nie myślimy - mówi Kolorz. - Mamy nadzieje, że w końcu uda nam się dogadać z pracodawcą w tej kwestii, ale jeśli nie, to determinacja ludzi jest wielka - podkreśla przewodniczący górniczej „Solidarności”.


Wskaźnik wzrostu płac za 2007 w innych spółkach węglowych jest nieco większy niż w KW. W Katowickim Holdingu Węglowy wynosi on ok. 5 proc., zaś w Jastrzębskiej Spółce Węglowej ponad 6 proc. W niektórych prywatnych firmach pracownicy mogą liczyć w tym roku na ok 10 proc. wzrostu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jakie wyzwania stoją przed Bogdanką? Wizyta wiceministra Grzegorza Wrony w lubelskiej kopalni

Przyszłość lubelskiej kopalni i wyzwania sektora wydobywczego były głównymi tematami roboczego spotkania wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony w LW Bogdanka. 

Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę Unii. Polska straciła miliardy!

W 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.