„Sierpień 80” protestował pod KW
O 11 przed gmachem, w którym mieści się dyrekcji KW, zgromadziło się kilkuset związkowców. 23 spośród nich ustawiła się w szpaler, trzymając w rękach klepsydry z nazwiskami tragicznie zmarłych górników kopalni Halemba.
- Górnicy, którzy tam polegli nie zginęli w wypadku – krzyczał przed gmachem KW szef „Sierpnia 80”. - Oni zostali zamordowani. W takich warunkach jakie panowały na dole w ogóle ich tam nie powinno być – podkreślił Bogusław Ziętek.
Związkowcy, obwiniający władze KW za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa, do czego – ich zdaniem – miało dojść w Halembie przed katastrofą, przylepili na drzwiach siedziby Kompanii klepsydry tragicznie poległych górników, a na stopniach prowadzących do wejścia zapłonęły dziesiątki zniczy.
Związkowcy podnieśli też sprawę rozliczenia winnych za tą tragedię. - Słyszymy, że aresztowano kilka osób, że kilku osobom postawiono zarzuty, natomiast ci, którzy w sposób szczególny odpowiadali za śmierć górników, którzy wysyłali ich tam, mając świadomość tego, że wysyłają ich narażając ich życie i zdrowie, cieszą się bezkarnością – powiedział Ziętek Polskiej Agencji Prasowej.
Rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej podkreślił, że firma, jako pracodawca, wyciągnęła wobec pracowników, którzy dopuścili się uchybień i nieprawidłowości, wszystkie konsekwencje przewidziane kodeksem i regulaminem pracy i zastosowała się w tym zakresie do wskazań Okręgowego Urzędu Górniczego. - Reszta, czyli ferowanie wyroków, należy do sądu - podkreślił.
Związkowcy domagali się również wyższych płac.
- Domagamy się się podwyżki płac w tym roku poziomie do 8 proc. oraz dodatkowo po 1000 zł dla każdego zatrudnionego w Kompanii – powiedział lider „Sierpnia 80” Ziętek. - W przyszłym roku wzrost płac powinien być taki, by aby nadrobić wieloletnie zapóźnienia. Nawet 30. procentowy – podkreślił.
Według lidera związku, w Kompanii nie zostały w pełni zrealizowane nawet te podwyżki, które zarząd spółki zadeklarował wcześniej, gdyż - jak powiedział – lwią część tegorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w KW pochłaniają pensje dla górników, którzy z powodu braków kadrowych i opóźnień inwestycyjnych muszą pracować także w soboty i niedziele.
Rzecznik Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej, stwierdził natomiast, że w tym roku Kompania zobligowana jest wskaźnikiem w wysokości 4,8 proc., który - za zgodą rządu - został i tak o 1,4 pkt. proc. zwiększony wobec pierwotnych planów. Przypomniał, że zarząd KW już wcześniej deklarował, że w przyszłym roku podwyżki na pewno będą (nieoficjalnie mówi się o ok. 10 proc.), a tegoroczne podwyżki - jak zapewnił - są realizowane i na koniec roku wskaźnik będzie osiągnięty.