\"Pniówek\": Ewakuacja po informacji o pożarze, którego - na szczęście - nie było

Pniowek JSW ARC

fot: ARC

58 górników ewakuowano w nocy z czwartku na piątek z kopalni Pniówek w Pawłowicach po informacji o pożarze na poziomie 850 metrów. Nie znaleźli źródła zagrożenia

fot: ARC

58 górników ewakuowano w nocy z czwartku na piątek z kopalni "Pniówek" w Pawłowicach po informacji o pożarze na poziomie 850 metrów, który zauważono o godzinie 23.40 w czwartek. Ratownicy zjechali na dół, ale mimo poszukiwań nie znaleźli źródła zagrożenia - powiedziała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

 

Na miejsce do "Pniówka" ściągnięto także inspektorów z Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, którzy potwierdzili, że nie ma pożaru. Być może w kopalni błędnie zinterpretowano wskazania czujników rejestrujących chwilowy wzrost stężenia gazów spalinowych (świadczących o pożarze endogenicznym w złożu).

 

Wczoraj nettg.pl poinformował o nagłej interwencji inspektorów Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku w należącej także do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni "Jas-Mos", którzy po wykryciu wielu nieprawidłowości na dole nakazali niezwłoczne wstrzymanie robót górniczych. Wiele wskazuje, że odpowiedzialni za ruch zakładów górniczych w JSW mogą być teraz szczególnie wyczuleni na  sygnały o zagrożeniach i dochowanie wszelkich procedur.

 

Czytaj więcej:

Zatrzymano roboty górnicze w kopalni „Jas-Mos”

 

Przypomnijmy, że w środę podczas spotkania z liderami związkowymi górnictwa prezes WUG Piotr Litwa powiedział: - Liczba zatrzymanych robót górniczych wskazuje, że w kopalniach nie ma efektywnego systemu zarządzania bezpieczeństwem, opartego na wewnętrznym audycie.

 

Szef WUG dodał, że "gdyby audyt był prowadzony należycie, to dozór kopalniany zatrzymywałyby 90-95 proc. robót prowadzonych niezgodnie z przepisami, a roboty mogą zatrzymywać również górnicy przodowi, gdy widzą niebezpieczne sytuacje".

 

Czytaj więcej:

Prezes WUG spotkał się z szefami związków zawodowych

 

Pożary endogeniczne to naturalne i stosunkowo częste zjawisko w górnictwie. W tego typu przypadkach zwykle nie występuje otwarty ogień. Pożar jest wykrywany najczęściej przez czujniki.

 

W całym 2009 r. roboty górnicze zatrzymano w sumie 296 razy, a pracę maszyn i urządzeń 1058 razy. Powodem wzmożonych działań nadzoru górniczego jest rosnąca w ostatnich latach liczba wypadków. Tylko w styczniu 2010 r., łączna liczba wypadków w porównaniu ze styczniem 2008 r. wzrosła o 2 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.