\"Dziennik Polski\": Nasze drogie banki

Nawet 700 złotych rocznie może kosztować konto osobiste w banku, jeżeli nie mamy do niego internetowego dostępu, pisze \"Dziennik Polski\".

Portal finansowy Expander przeanalizował koszty korzystania z bankowych kont bez dostępu internetowego. Założenia były proste: na konto wpływa co miesiąc 2 tys. zł; klient zleca w okienku 5 przelewów miesięcznie; wykonuje 5 płatności kartą debetową przypisaną do konta; wreszcie otrzymuje comiesięczny, pisemny wyciąg. Dodatkowo wypłaca pieniądze z bankomatów (także tych, z obcych banków).

Z obliczeń wynika, że najdroższe jest jedno z kont proponowanych przez Bank BPH (roczny koszt powyżej 700 zł). Niewiele tańsze jest konto (bez dostępu internetowego) w ING Banku Śląskim (prawie 700 zł). Najtańsze konto dla osób unikających internetu proponuje Bank Ochrony Środowiska (160 zł rocznie).

Co wpływa na wysokie koszty posiadania konta bez internetowego dostępu? Okazuje się, że nie miesięczna - stała opłata za prowadzenie, lecz bardzo wysokie opłaty za przelewy zlecone do innych banków oraz prowizje za wypłaty gotówki z obcych bankomatów. Rocznie wydamy na takie operacje nawet 400-500 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.