Zapotrzebowanie na energię elektryczną gwałtownie rośnie i nie jest możliwe pokrycie go promowanymi źródłami niskoemisyjnymi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rok 2011 kopalnia Bełchatów zakończyła z rekordowym wydobyciem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wydobycie węgla w Czechach miało już wkrótce odejść do przeszłości. Dotyczyło to zwłaszcza węgla kamiennego z regionu Karwiny, gdzie najpóźniej w przyszłym roku OKD ma zamknąć swoją ostatnią funkcjonalną kopalnię. Jednak biorąc pod uwagę wojnę na Ukrainie i jeszcze głębszy kryzys energetyczny, jest prawie pewne, że wszystko będzie inaczej. Jest tylko kwestią czasu, kiedy Czesi dokonają ponownej oceny w wydobyciu węgla brunatnego, co jest jeszcze ważniejsze dla czeskiej energetyki – oceniają eksperci czeskiego portalu echo24.cz.

W Czechach ponad 40 proc. energii elektrycznej produkowane jest z węgla, czyli niewiele więcej niż elektrownie jądrowe. Około jedna trzecia węgla wykorzystywana jest w ciepłownictwie. Rząd zobowiązał się do całkowitego odejścia od tego surowca do 2033 r., ale już teraz słychać, że termin może nie zostać dotrzymany.

- Rozszerzenie wydobycia z pewnością wiązałoby się z węglem kamiennym. Jedyna funkcjonująca kopalnia ČSM miała zakończyć się do końca tego roku, najwcześniej w następnym. Ale teraz jest praktycznie pewne, że tak się nie stanie – powiedział cytowany przez echo24.cz, Jiří Gavor, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Niezależnych Dostawców Energii.

OKD jest jedynym producentem węgla kamiennego w Czechach. Do niedawna przewidywano, że wydobycie węgla kamiennego w regionie Karwiny nie będzie się już opłacać. Zużycie węgla kamiennego w spada. Obecnie wynosi ok. 4 mln ton rocznie. Według założeń w 2025 r. będzie to tylko 1 do 2 mln ton. Węgiel kamienny importowany jest więc do Czech głównie z Polski, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, a także z Rosji. I właśnie ten z Rosji, którego jest statystycznie najwięcej ma zostać teraz zastąpiony czeskim, którego za 9 miesięcy miało już na rynku nie być.

Tymczasem cena węgla kamiennego wzrosła w porównaniu z okresem sprzed roku mniej więcej czterokrotnie. OKD produkuje węgiel głównie do wykorzystania w koksowniach. A węgiel koksowy jest bardzo poszukiwany.

- Widać wyraźnie, że w dzisiejszej sytuacji, kalkulacje ekonomiczne są zupełnie inne – mówi Gavor.

Rozszerzenie wydobycia w kopalni ČSM nie powinno stanowić problemu.

- Wznawianie wydobycia w zamkniętych kopalniach będzie problemtyczne. Jednak tam, gdzie ma miejsce wydobycie, plany można bez problemu uaktualnić. To nie bedzie duża ingerencja. To jest tylko kalkulacja czysto polityczna, czy OKD utrzyma na dłużej wydobycie przy rosnących cenach węgla. Ale jest jeszcze jeden ważny aspekt z punktu widzenia państwa, bezpieczeństwo dostaw – zaznacza analityk.

W branży energetycznej i ciepłowniczej Czesi zostaną na dłużej przy węglu brunatnym.

- W tym przypadku będzie to łatwiejsza decyzja, ponieważ wydobycie węgla brunatnego trwa pełną parą. Mówimy o dziesiątkach milionów ton - powiedział Gavor.

W regionie Most węgiel brunatny jest wydobywany w dużej kopalni należącej do grupy Sev.en Energy Pavla Tykača.

- Termin wydobycia jest tu wyznaczony do 2025 r. i moim zdaniem zostanie dotrzymany. W przeciwnym razie konieczne będą znaczne inwestycje i ponowne oszacowanie limitów wydobywczych. Kopalnia jest na granicy limitów wydobywczych, więc musiałyby zostać przyjęte nowe przepisy. Byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby zapowiadał się długotrwały konflikt militarny i doszłoby do czegoś w rodzaju przejścia na energochłonną energię – uważa analityk.

Eksploatacja mogłaby być nadal prowadzona w kopalni Bílina, należącej do Grupy CEZ za pośrednictwem Severočeské Doly, nawet do 2040 r., a także w rejonie Nástup-Tušimice. Tam aż do 2065 r.

Zapotrzebowanie na energię elektryczną gwałtownie rośnie i nie było możliwe pokrycie go promowanymi źródłami niskoemisyjnymi. Tak więc elektrownie węglowe zostały ponownie podłączone, aby pokryć zużycie energii. Popyt na węgiel był również stymulowany przez gwałtowny wzrost cen gazu ziemnego. Energia węglowa stała się bardziej przystępna cenowo niż gaz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.