Załoga Nexteer Automotive Poland przeciw nierównościom płacowym

Nexteer atomotive mlive com

fot: ARC

Pracownicy tyskiej fabryki NA żądają 650 zł podwyżki brutto

fot: ARC

Związkowcy z tyskiej spółki Nexteer Automotive Poland (dawniej Delphi) przekonują pracodawcę, że po rekordowym dla firmy roku załoga zasługuje na znaczącą podwyżkę wynagrodzeń. Niestety, zarząd spółki nie szuka porozumienia z załogą - poinformował nettg.pl Wojciech Gumułka, rzecznik śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".

 

Gonzalo Herrera, dyrektor tyskiej fabryki, nie ukrywa zaskoczenia zmianą postawy związkowców. Twierdzi, że wcześniej udało się dojść do porozumienia w rozmowach a obecny protest jest nieracjonalny i niezrozumiały - wynika z oświadczenia przysłanego nettg.pl przez zarząd zakładu.

650 zł brutto podwyżki dla wszystkich zatrudnionych – to najważniejszy postulat wysunięty przez zakładową "Solidarność". Oprócz podwyżki pensji związkowcy chcą też zwiększenia premii świątecznej i minimalnej stawki godzinowej oraz wprowadzenia dodatku za pracę w godzinach popołudniowych.

– W wywiadach dla mediów pracodawca podkreśla, że w ubiegłym roku osiągnęliśmy rekordową produkcję, sytuacja firmy jest stabilna i ze spokojem możemy patrzeć w przyszłość. Biorąc pod uwagę kondycję spółki nasze żądania płacowe są w pełni uzasadnione – mówi Grzegorz Zmuda, przewodniczący „Solidarności” w firmie.

Zmuda przypomina, że pod koniec ubiegłego roku został przejęty przez koncern General Motors. Tam zarobki są znacznie wyższe. Związkowcy chcą te dysproporcje zmienić. – Będziemy dążyli do stopniowego wyrównania wynagrodzeń z pozostałymi zakładami GM w naszym regionie – zapowiada szef zakładowej "Solidarności".

Niestety, rozpoczęte na początku roku negocjacje z zarządem firmy nie doprowadziły póki co do zawarcia porozumienia płacowego. Dyrekcja była skłonna przyznać jedynie 140 zł podwyżki, co po uwzględnieniu 3,5 proc. wskaźnika inflacji oznaczało realny wzrost wynagrodzeń podstawowych o 56 zł miesięcznie, czyli 33 groszy za godzinę. – Tak wyceniono trud pracowników, którzy zapewnili spółce, zgodnie ze słowami dyrektora Gonzalo Herrery, bardzo mocną, ugruntowaną pozycję na rynku. Trudno to uznać za konstruktywną propozycję – mówi Zmuda.

Mimo takiej postawy pracodawcy, strona związkowa skłonna była pójść na ustępstwa. – Szukając porozumienia spełniającego oczekiwania załogi gotowi byliśmy się zgodzić m.in. na rezygnację z podwyżki premii wydajnościowej i obniżenie żądań do 420 zł wzrostu wynagrodzeń – podkreśla przewodniczący zakładowej „Solidarności”. Niestety, oferta porozumienia również nie została przyjęta przez drugą stronę.


Od 8 lutego w firmie trwa spór zbiorowy. Pracownicy spółki są coraz bardziej zdeterminowani i gotowi do podjęcia bardziej radykalnych działań. Zakład został już oflagowany. Związkowcy nie wykluczają przeprowadzenia pikiet, a nawet rozpoczęcia akcji protestacyjnej.

 

Czytaj więcej:

Gonzalo Herrera: Jesteśmy zaskoczeni zerwaniem porozumienia

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.