Zabrze: dlaczego w szybie znaleziono ciało pani inżynier?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Początek prelekcji o godz. 17.00 w budynku Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu przy ul. 3 Maja 19

fot: Andrzej Bęben/ARC

Skąd w podziemiach kopalni seria nagłych zgonów? Na te pytania odpowie Wojciech Bauer, twórca thrillera kryminalnego „Pora chudych myszy”.

Spotkanie odbędzie się w Muzeum Górnictwa Węglowego we wtorek (17 października) o godz. 17.00.

Ta wydana w 2016 r. powieść, stanowi nowy gatunek w twórczości pisarza.

Autor kryminału do muzeum zaproszony został w ramach cyklu spotkań "Nie tylko kopalnie z pasjonatami i hobbystami związanymi z górnictwem", gdzie o swych pasjach opowiadają wyjątkowi ludzie związani z przemysłem wydobywczym.

Jak sam mówi, pisze, bo lubi, z zawodu jednak Wojciech Bauer jest projektantem - konstruktorem górniczym, ukończył m.in. Politechnikę Śląską.

Pierwszą przygodę z pisaniem miał w wieku 11-12 lat, kiedy napisał szesnastronicową powieść pod tytułem „Gdy Rodrigo”. Potem powstały takie powieści jak m.in. „Wieża Życia”, „Dzieje Loinu”, czy „Ayantiall”.

Spotkania dofinansowuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu „Fenomeny kultury górników kopalń węgla kamiennego na Górnym Śląsku realizowane w czasie wolnym". 

Wstęp wolny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej