Zabrze: debata PiS o bezpieczeństwie energetycznym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jarosław Kaczyński propozycję prof. Glińskiemu złożył już w lipcu...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W przededniu tradycyjnej Barbórki w Zabrzu rozpoczęła się w poniedziałek 3 grudnia w południe debata ekspercka poświęcona bezpieczeństwu energetycznemu Polski oraz przyszłości energetyki i górnictwa. To kolejna z cyklu debat organizowanych przez PiS.

Z powodów osobistych w debacie nie mógł uczestniczyć prezes PiS Jarosław Kaczyński. Za pośrednictwem szefa klubu parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka oraz kandydata tej partii na premiera prof. Piotra Glińskiego, Kaczyński przekazał życzenia barbórkowe dla górników. Błaszczak życzył górnikom, aby zachowali miejsca pracy oraz aby ich praca była bezpieczna i przyczyniała się do rozwoju kraju.

Debatę zorganizowano 320 m pod ziemią, w zabytkowej kopalni "Guido", która należy do największych atrakcji turystycznych województwa śląskiego. To kolejna z serii eksperckich debat PiS; poprzednie były poświęcone m.in. służbie zdrowia, polskiej wsi, ekonomii, a także rynkowi pracy.

Tym razem - jak mówił Błaszczak - tematem są sprawy przyszłości górnictwa i energetyki, a przede wszystkim niezależności Polski w kwestii dostaw energetycznych. Poseł podkreślił, że przyszłość Polski jest związana z surowcem, którego zasoby są na Śląsku - z węglem. Dziś ten surowiec jest podstawą polskiej energetyki, z udziałem przekraczającym 90 proc.

Prof. Gliński wskazał, że program PiS w zakresie energetyki oparty jest na trzech filarach. To bezpieczeństwo energetyczne Polski, niezależność kraju pod względem surowcowym, a także cele ekonomiczno-społeczne, czyli zapewnienie stabilnych miejsc pracy w tym sektorze oraz zapewnienie możliwie taniej energii gospodarce i obywatelom.

Gliński podkreślił, że te trzy aspekty muszą być realizowane jednocześnie. Wskazał, że niezbędna jest koncentracja na własnych, krajowych surowcach: węglu, gazie konwencjonalnym i gazie łupkowym, a także dywersyfikacja źródeł energii.

- Dopiero temu powinien być podporządkowany plan inwestycyjny, a nie odwrotnie -podkreślał kandydat PiS na premiera rządu technicznego. Potrzebny jest też - jak mówił - plan dotyczący połączeń energetycznych Polski z innymi krajami.

W poniedziałkowej debacie biorą udział m.in. związkowcy (w tym szef Solidarności Piotr Duda, szef regionu śląsko-dąbrowskiego tego związku Dominik Kolorz oraz szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki "S" Kazimierz Grajcarek), parlamentarzyści PiS (m.in. Krzysztof Tchórzewski, Grzegorz Tobiszowski, Beata Szydło, Izabela Kloc), a także m.in. byli ministrowie i wiceministrowie gospodarki: Janusz Steinhoff, Jerzy Markowski, Herbert Leopold Gabryś.

B. wiceminister gospodarki Krzysztof Tchórzewski przypomniał, że węgiel jest dziś podstawą polskiej energetyki, jednak - jak mówił - aby utrzymać zdolności wydobywcze, potrzebne są inwestycje w górnictwie. Bez nich - jak oszacował - w perspektywie najbliższych 10 lat swój żywot zakończy 10 kopalń. Tchórzewski przypomniał też, że w perspektywie zapotrzebowanie Polski na energię wzrośnie nawet o 70-80 proc., stąd potrzeba zapewnienia odpowiednich mocy w energetyce i zaopatrzenia jej w surowce. Poseł wskazał, że kwestie energetyczne będą priorytetem programu PiS.

B. wicepremier Janusz Steinhoff wskazał, że polski sektor elektroenergetyczny jest w ok. 75 proc. zdekapitalizowany; są zapóźnienia w sferze wytwarzania energii i niska sprawność bloków energetycznych. Steinhoff ocenił, że wobec rosnącego zapotrzebowania na energię za ok. 4-5 lat (w zależności od tempa wzrostu gospodarczego) Polska może mieć problemy z ciągłością dostaw energii. Wskazał na potrzebę inwestycji w linie przesyłowe oraz restrukturyzacji energetyki, by zmniejszyć koszty jej działania. Skrytykował unijny pakiet klimatyczno-energetyczny w obecnej formie, jako niekorzystny dla polskiej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej