Wszyscy nowi zarażeni to pracownicy kopalni Borynia, w której łącznie koronawirusa stwierdzono u 400 osób

fot: Witold Gałązka/ARC

JSW w 2018 r. zarobiła na czysto 1,76 mld zł

fot: Witold Gałązka/ARC

58 kolejnych przypadków koronawirusa zdiagnozowano minionej doby w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Borynia. Powoli wzrasta liczba ozdrowieńców, od soboty w niedzielę przybyło osiem takich osób.

Według zebranych w niedzielę przez PAP danych Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Polskiej Grupy Górniczej i spółki Węglokoks Kraj od początku epidemii potwierdzono zakażenie koronawirusem u 6186 górników z kilkunastu kopalń, wobec 6128 dobę wcześniej.

W JSW, gdzie wykryto najwięcej w górnictwie zakażeń, w niedzielę rano liczna takich przypadków wyniosła 3743 (wzrost od piątku o 58). Wszyscy nowi zarażeni to pracownicy kopalni Borynia (łącznie koronawirusa stwierdzono tam u 400 osób).

Jastrzębska kopalnia Borynia jest ogniskiem SARS-CoV-2, gdzie nadal diagnozowane są istotne wzrosty liczby zakażonych pracowników. W poprzedni piątek informowano tam o 15 nowych zakażeniach, a w kolejnych dniach: o 73 w sobotę, 115 w niedzielę, 92 w poniedziałek, 1 we wtorek, 3 w czwartek i 58 - w piątek.

W pozostałych kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej nie przybyło minionej doby osób zakażonych - w kopalni Pniówek jest ich 1591, w kopalni Zofiówka 1180, w kopalni Jastrzębie-Bzie 366, w kopalni Budryk 202, a w kopalni Szczygłowice - 4.

Kwarantanną w niedzielę było objętych 187 pracowników JSW (w sobotę było ich o trzech mniej). Wyzdrowiało 919 osób (wzrost od soboty o 8 osób).

W największej węglowej spółce - Polskiej Grupie Górniczej - od soboty nie przybyło nowych przypadków zakażeń. Łącznie jest ich obecnie 1853. Wyzdrowiało dotąd 1313 osób - ta wartość też nie zmieniła się od soboty.

W PGG najwięcej zarażonych pracowników było w kopalniach Jankowice (674), Sośnica (460), Murcki-Staszic (236), Marcel (235), Bolesław Śmiały (89), Bielszowice (71) i Ziemowit (27). Według wcześniejszych danych m.in. 25 przypadków było też w Zakładzie Górniczych Robót Inwestycyjnych.

W niedzielę na kwarantannie było 674 pracowników Grupy (dzień wcześniej o jeden mniej). W szczytowym momencie epidemii liczba izolowanych pracowników Grupy przekraczała 2 tys. W ramach badań przesiewowych od górników PGG pobrano dotąd 50 tys. wymazów do testów.

Oprócz zakładów PGG i JSW od początku epidemii zakażonych zostało także 590 górników z należącej do Węglokoksu bytomskiej kopalni Bobrek. Obecnie koronawirusa mają tam nadal 33 osoby (w tym 10 pracowników firm współpracujących z kopalnią). W piątek za chore uznawano tam 43 osoby. Wyzdrowiało łącznie 557 górników. Jeden pracownik nadal jest na kwarantannie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.