WNP: rekordowy dług wobec Gazpromu

fot: ARC

Wpływy z podatków od kopalin determinować będzie kurs dolara, w którym miedź i srebro są notowane na giełdzie

fot: ARC

Długi krajów wchodzących w skład byłego Związku Radzieckiego wobec spółki Gazprom wyniosły w 2011 r. ponad 6 mld dolarów - podał rosyjski dziennik Wiedomosti.

Dziennik podkreślił, że jest to rekord w historii współpracy gospodarczej pomiędzy rosyjskim monopolistą gazowym a krajami należącymi do Wspólnoty Niepodległych Państw.

Głównym odbiorcą rosyjskiego gazu w 2011 r. była Ukraina, która zaimportowała gaz za 12,4 mld dolarów. Dług Ukrainy wobec Gazpromu jest wart 18 proc. rocznego wolumenu dostaw do tego kraju.

W podobnej sytuacji jest Białoruś, zadłużenie której również wynosi równowartość 18 proc. rocznych dostaw gazu. Najbardziej jednak zadłużona jest Mołdawia, której dług wobec rosyjskiego potentata trzykrotnie przekracza roczne zapotrzebowanie na gaz.

W 2011 r. koszt błękitnego paliwa, które trafiło do mołdawskich odbiorców wyniósł 1 mld dolarów. W najgorszej sytuacji okazało się Naddniestrze, separatystyczna republika na terytorium Mołdawii, które odpowiada za większą część mołdawskiego długu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.

Balczun: Paliwowe porozumienie Trump-Putin ma wymiar polityczny, nie ekonomiczny

Paliwowe porozumienie przywódcy USA Donalda Trumpa i prezydenta Rosji Władimira Putina ma wymiar przede wszystkim polityczny, a nie ekonomiczny - wskazuje minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Jak dodaje, plany inwestycyjne Orlenu są niezagrożone.

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.