Warszawa: podwyższą ulgę podatkową na dzieci?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obecnie podatnik mający jedno lub dwoje dzieci może odliczyć od podatku 1 112,04 zł rocznie na każde dziecko, 1 668,06 zł rocznie na trzecie dziecko i 2 224,08 zł rocznie na czwarte i kolejne dzieci

fot: Andrzej Bęben/ARC

We wtorek (30 września) rząd zajmie się projektem podwyższającym o 20 proc. ulgę podatkową na trzecie i kolejne dziecko - wynika z porządku obrad Rady Ministrów. Oprócz zwiększenia odpisu zmiany pozwolą wykorzystać pełną kwotę ulgi osobom najmniej zarabiającym.

Intencją Ministerstwa Finansów, które przygotowało projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych jest dodatkowe wsparcie podatników o niskich dochodach mających na utrzymaniu dzieci. Zaproponowano wprowadzenie nowego rozwiązania, które umożliwi wykorzystanie ulgi na dzieci w pełnej wysokości.

Zgodnie z wyjaśnieniami MF podatnik, który obecnie płaci za niski podatek, by odliczyć pełną ulgę będzie mógł otrzymać zwrot kwoty stanowiącej różnicę między przysługującym mu pełnym odliczeniem, a kwotą odliczoną w zeznaniu podatkowym. Zwrot nie będzie mógł przekroczyć łącznej kwoty zapłaconych przez podatnika składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Projekt przewiduje też zwiększenie o 20 proc. kwoty ulgi na dzieci dla podatników wychowujących troje i więcej dzieci. Oznacza to, że ulga na trzecie dziecko wzrośnie rocznie z 1 tys. 668,12 zł do 2 tys. 4 gr, a na kolejne z 2 tys. 224,08 zł do 2 tys. 700 zł. Propozycja w zakresie podwyższenia kwoty ulgi, jak i nowe rozwiązanie dotyczące kwoty niewykorzystanej ulgi będą obowiązywały już w rozliczeniu dokonywanym za 2014 r.

W uzasadnieniu do projektu podano przykład rozliczenia rodziny, w której jeden rodzic uzyskuje wynagrodzenie miesięczne w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, tj. 1 tys. 680 zł, a drugi nie osiąga dochodów i zajmuje się wychowaniem trójki dzieci. Wówczas małżeństwo rozliczające się wspólnie za 2014 r., otrzyma łączny zwrot z tytułu ulgi na troje dzieci w kwocie 4 tys. 224,12 zł.

"Według obecnych zasad otrzymaliby zwrot z tytułu tej ulgi w wysokości jedynie 430,93 zł, czyli tyle ile wynosi podatek dochodowy po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne" - wyjaśniono. Ci sami małżonkowie wychowujący dwójkę dzieci, otrzymają łączny zwrot z tytułu ulgi na dwoje dzieci w kwocie 2 tys. 224,08 zł, zamiast 430,93 zł.

"Gdy podatnik uzyskuje wynagrodzenie w wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, tj. 3 tys. 650,06 zł, a małżonek nie osiąga dochodów i zajmuje się wychowaniem trójki dzieci, wówczas małżonkowie rozliczający się wspólnie za 2014 r., otrzymają łączny zwrot z tytułu ulgi na troje dzieci w kwocie 4 tys. 224,12 zł". Według obecnych zasad otrzymaliby zwrot z tytułu ulgi w wysokości 2 tys. 521,60 zł.

Donald Tusk - będąc jeszcze premierem - przedstawił pod koniec sierpnia w Sejmie plany rządu na kolejne miesiące; wymienił m.in. propozycję zmiany, która pozwoliłaby wykorzystać 100 proc. ulgi na dzieci, także tym, którzy obecnie ze względu na zbyt niskie dochody, nie mają na to szansy. "To oznaczałoby, że ci, którzy nie płacą tak wysokiego PIT-u (...), będą mieli pieniądze w postaci zwrotu. Państwo zapłaci to, co brakuje, aby móc cieszyć się ulgą. To jest bardzo poważna zmiana" - powiedział.

Według Tuska na tej zmianie skorzysta 52 proc. podatników z trójką dzieci, czyli ok. 1,2 mln rodzin. Tusk poinformował wówczas, że rząd zaproponuje też zwiększenie ulg podatkowych na trzecie i kolejne dziecko o 20 proc.

Obecnie podatnik mający jedno lub dwoje dzieci może odliczyć od podatku 1 112,04 zł rocznie na każde dziecko, 1 668,06 zł rocznie na trzecie dziecko i 2 224,08 zł rocznie na czwarte i kolejne dzieci. W przypadku posiadania jednego dziecka z ulgi może skorzystać podatnik, którego roczny dochód nie przekracza 56 tys. zł. W przypadku małżeństw rozliczających się wspólnie i rodziców samotnie wychowujących dzieci limit ten wzrasta do 112 tys. zł.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.