Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.11 USD (0.00%)

Srebro

85.27 USD (-0.12%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.11 USD (0.00%)

Srebro

85.27 USD (-0.12%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

W lubelskim zagłębiu początki nie były łatwe

Jubileusz bogdanka

fot: Facebook/LW Bogdanka

Ta historyczna chwila została uwieczniona na zdjęciu

fot: Facebook/LW Bogdanka

Górnicy z Lubelskiego Zagłębia Węglowego fedrują już od ponad czterech dekad. Historia budowy lubelskiej kopalni jest jednak znacznie dłuższa, a początki Bogdanki wcale nie były łatwe.

Poszukiwania węgla na Lubelszczyźnie rozpoczęto już przed II wojną światową, ale na poważnie do planów powrócono w latach 60. minionego stulecia – 6 czerwca 1965 r. w otworze wiertniczym w Bogdance koło Łęcznej przewiercono pierwszy pokład węgla i pobrano próby. Decyzja o budowie kopalni pilotująco-wydobywczej w Bogdance zapadła dekadę później – w roku 1975, po ustaleniu lokalizacji szybu S.1.1 w Bogdance rozpoczęto roboty górnicze oraz roboty towarzyszące, w ramach których przystąpiono do wykonywania dróg dojazdowych do wsi Bogdanka oraz dróg technologicznych związanych z robotami górniczymi na powierzchni kopalni głównej.

W pracach nad budową kopalni brali udział górnicy ze Śląska. Organizacją grupy pilotażowej zajęło się Przedsiębiorstwo Robót Górniczych Mysłowice, które prowadziło tego typu roboty na wielu kopalniach śląskich, udostępniając kopalnię pod klucz z całą infrastrukturą naziemną. Wieść o naborze rozniosła się po kopalniach węgla kamiennego, kopalniach rud i kopalniach soli, więc do pracy przy budowie nowej kopalni zgłaszali się górnicy z Wałbrzycha, Lubina, Kłodawy, Inowrocławia i kopalń z okolic Katowic.

Udostępnienie kopalni Bogdanka, która początkowo nosiła roboczą nazwę K-1, zaprojektowano dwoma parami szybów: szyby główne we wsi Bogdanka i szyby peryferyjne we wsi Nadrybie. Jednak głębienie szybów w polu głównym w Bogdance przebiegało z problemami i nawet dramaturgią. Okazało się, że warstwy karbonu wraz z pokładami węgla przewidzianymi do eksploatacji na terenie obszaru górniczego Bogdanki zalegają na głębokości poniżej 700 m, natomiast nad nimi zalegają zawodnione warstwy jury i kredy z jeszcze bardziej niebezpiecznymi warstwami albu pomiędzy tymi warstwami, w których ciśnienie kurzawki dochodziło do 60 atmosfer. Ostatecznie głębienie szybów S.1.1 i S.1.2 zrealizowano poprzez mrożenie górotworu do głębokości 720 m. Tak głębokiego mrożenia górotworu do 1976 r. jeszcze w Polsce nie stosowano.

Ostatecznie po wielu problemach, 30 listopada 1982 r. w kopalni Bogdanka uruchomiona została pierwsza ściana wydobywcza, rozpoczynająca eksploatację węgla w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Jak na dzisiejsze standardy jej parametry były dość skromne: 100 m długości, wydajność poniżej 800 t/d. Jej wydajność była co prawda limitowana zdolnością wydobywczą szybów, ale rzeczywiście jej możliwości nie były wówczas dużo większe. Wyposażenie mechanizacyjne ściany było pieczołowicie dobrane do nowych warunków – obudowa zmechanizowana FAZOS-17/37 Oz, kombajn ścianowy Rybnik-73. Było to wówczas ultranowoczesne wyposażenie.

Z uwagi na olbrzymie problemy, jakie piętrzyły się w początkowym okresie kopalni, takie jak: przejście głębionymi szybami przez warstwy albu (kurzawki), zaciskanie wykonanych wyrobisk poziomych, a także konieczność przebudowy zniszczonych wlotów szybowych, pierwsza ściana zwana badawczą prowadziła samotną eksploatację na poziomie ok. 800 t/d, aż do kwietnia 1986 r., a więc ponad 5 lat.

Te problemy sprawiły, że zarzucono początkowe plany budowy Lubelskiego Zagłębia Węglowego, które obejmowały łącznie plan budowy 7 kopalń wraz z potężnym scentralizowanym zapleczem, miastami, drogami i lotniskiem. Mało tego – pod koniec lat 80. rozważano nawet zarzucenie wydobycia w Bogdance.

Od tego czasu lubelska kopalnia przeszła długą drogę. Dziś LW Bogdanka jest jedną z najbardziej efektywnych polskich kopalń – i jak podkreślają przedstawiciele spółki, jednym z liderów rynku producentów węgla kamiennego w Polsce, wyróżniającym się na tle branży pod względem osiąganych wyników finansowych, wydajności wydobycia oraz planów inwestycyjnych zakładających udostępnienie nowych złóż.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.