W Havirzowie też mają górnicze muzeum (GALERIA)

fot: ARC

fot: ARC

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Marzenie havirzowskich miłośników historii ziściło się. Pomogła współpraca z partnerskim polskim miastem Jastrzębie Zdrój. To właśnie dzięki niej udało się pozyskać w ramach współpracy transgranicznej Euroregionu "Śląsk Cieszyński" środki na budowę stałej ekspozycji muzealnej pn. "Historia pisana węglem", obrazującej dzieje Havirzowa i górnictwa na obszarze miasta.

Ekspozycję zorganizowano w miejskim "Domu Towarzyskim" . Zajmuje powierzchnię 200 m kwadratowych, a jej koszt oszacowano na 60 tysięcy euro. Połowę pokryje UE. Ponieważ polski partner projektu posiada już muzeum górnictwa, dzięki dotacji wzbogaci jego ekspozycje.

W górniczej części wystawy prezentowane są m.in. minerały, skamienieliny, górnicze narzędzia, lampy, technika ratownicza, zdjęcia z życia górników. Jest model wieży szybowej, są też eksponaty dokumentujące współpracę Havirzowa z Jastrzębiem oraz jastrzębskie tradycje górnicze. Zaciekawić może "czarna izba". Zaimprowizowano w niej warunki panujące w podziemnym wyrobisku górniczym wraz z dźwiękami nagranymi w czynnej kopalni węgla kamiennego.

Prezentację górniczych tradycji Havirzowa przygotowali przy współpracy z regionalnymi placówkami muzealnymi, w tym Główną Stacją Ratownictwa Górniczego w Ostrawie, członkowie havirzowskiej filii Klubu Przyjaciół Muzeum Górnictwa w Ostrawie. Zabiegali o to już od 2004 roku.

Z okazji powstania havirzowskiej stałej ekspozycji muzealnej wydano również dwujęzyczną publikację na temat tradycji górniczych obydwu partnerskich miast zatytułowaną "Miasta i węgiel".

W galerii: Ekspozycja górnicza w Havirzowie (zdjęcia ARC)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.