W. Brytania: o kosztach niskoemisyjnej energetyki

fot: wikipedia

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc 3 000 MW i być wyposażona w reaktor najnowszej generacji III lub III +. Koszt budowy szacowany jest na 35-55 mld zł

fot: wikipedia

Cena energii, zawarta w nowym typie kontraktów z producentami, pokaże wprost jaki jest koszt budowy niskoemisyjnej energetyki - ocenia Hergen Haye z brytyjskiego ministerstwa energii (DECC). Pierwszy kontrakt ma dotyczyć energii z nowych elektrowni jądrowych.

Chodzi o tzw. kontrakt różnicowy (CFD), na których brytyjski rząd zamierza oprzeć reformę rynku energii. Pierwszą z tego typu umów negocjuje z EDF i ma on być dla koncernu gwarancją, dzięki której zbuduje w Wielkiej Brytanii cztery nowe reaktory jądrowe. CFD to rodzaj długoterminowej umowy z gwarancją ceny energii. Gdy cena rynkowa jest niższa od gwarantowanej - tzw. strike price, producentowi różnicę dopłaca rząd, gdy jest wyższa - producent różnicę zwraca. Jednak ewentualna dopłata ze strony rządu to pomoc publiczna, na którą musi zgodzić się KE.

- W negocjacjach ustalona zostanie cena energii, która będzie ceną rozwoju niskowęglowej energetyki. To sugeruje, że powinna być niższa niż cena energii z większości źródeł odnawialnych (OZE) - powiedział Haye, który w DECC (Department of Energy & Climate Change) kieruje rozwojem nowych projektów nuklearnych.

- Obecnie negocjujemy cenę w kontrakcie różnicowym z EDF, ale chcemy też wprowadzić podobne kontrakty dla takich źródeł, jak wiatr na morzu (off-shore) czy CCS (wychwyt i składowanie CO2) - wyjaśnił Haye. - W naszej opinii, przy takim rozwiązaniu, przy konkurencji między niskoemisyjnymi źródłami, technologia najtańsza w długim okresie, zdobędzie największy udział w rynku - dodał.

Jak przypomniał, kontrakt różnicowy będzie badany przez KE pod kątem pomocy publicznej i zachowania warunków konkurencji. - Będziemy argumentować przez KE, że energia jądrowa ma ekonomiczne uzasadnienie w Wielkiej Brytanii ponieważ jest - i musi być - konkurencyjna cenowo w stosunku do OZE. A to oznacza, że nie chcemy energii jądrowej za każdą cenę, a tylko taką, która ma uzasadnienie ekonomiczne - powiedział Haye.

Przypomniał, że dziś KE zgadza się na pomoc publiczną tylko dla OZE, natomiast brytyjski rząd stoi na stanowisku, że można wspierać nie tylko OZE, ale wszystkich technologie niskoemisyjne, a taką = według niego - jest energia jądrowa. - Nie możemy się zgodzić z argumentacją, że w ramach realizacji niskoemisyjnej polityki za pomocą politycznej decyzji pewne technologie uznaje się za właściwe, a inne nie. Uważamy, że to fundamentalny błąd. Pojawiają się opinie, że OZE powinny korzystać ze wsparcia, a energia jądrowa nie z powodu np. radioaktywnych odpadów, ale są one błędne, bo te kwestie można z sukcesem rozwiązać - podkreślił.

Hergen Haye przypomniał, że energia jądrowa, CCS i off-shore mają wspólną cechę - wymagają na początku bardzo wysokich nakładów inwestycyjnych, podczas gdy w przypadku np. gazu, większość to koszty bieżące.

- Każdy, kto wykłada na początku poważne pieniądze, chce być pewny, że doczeka się zwrotu zainwestowanego kapitału. Za pomocą kontraktu różnicowego gwarantujemy inwestorowi pewną cenę, która jest dla niego opłacalna. Dla OZE czas kontraktu to 15 lat, dla atomu będzie on odpowiednio dłuższy - powiedział.

Podkreślił też, że jeżeli w czasie trwania kontraktu rząd zmieni zdanie i np. postanowi się z danej technologii wycofać, inwestor otrzyma odszkodowanie. - Tak na prawdę jest to (kontrakt różnicowy - PAP) ubezpieczenie od ryzyka politycznego, oznacza, że rząd nie może zmienić zdania bez poniesienia konsekwencji - zauważył.

Hergen Haye dodał, że dla przemysłu jądrowego najważniejsze wyzwanie to oszacować koszty i zbudować, mieszcząc się w budżecie. - Jeśli pierwszego z nowych brytyjskich projektów nie uda się zrealizować zgodnie z tymi warunkami, to kolejny stanie pod znakiem zapytania. Rząd daje przemysłowi jądrowemu pewność co do dalszej polityki - kontrakt różnicowy z ceną, a w zamian oczekuje budowy zgodnej z budżetem. Inwestor musi wiedzieć, że ryzyko przekroczenia budżetu ponosi on sam, a nie rząd - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.

W czwartek benzyna tańsza niż w środę, olej napędowy podrożeje. Sprawdź ceny

W czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a diesla 8,02 - wynika z opublikowanego w środę obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że benzyna będzie tańsza niż w środę, a olej napędowy podrożeje.

Były kopalnie, jest nowa fabryka inteligentnych liczników energii

Elgama Smart Energy otworzyła w Wałbrzychu fabrykę jedno- i trójfazowych inteligentnych liczników energii elektrycznej do zdalnego odczytu. Chce produkować ponad milion urządzeń rocznie i zwiększyć zatrudnienie z obecnych około 40 do ponad 100 osób. Produkty trafią na rynek polski i europejski. Jak przekazała w informacji prasowej spółka, inwestycja ma wpisywać się w rozwój lokalnych kompetencji przemysłowych oraz europejskich łańcuchów wartości dla sektora energetycznego.

Paliwa tanieją w związku z CPN, nadal rośnie jednak cena LPG

W realiach obowiązywania pakietu CPN w drugiej połowie października tankowanie podstawowych paliw jest wyraźnie tańsze niż przed tygodniem - zwraca uwagę portal e-petrol.pl. Analitycy zwracają jednak uwagę, że nadal drożeje LPG, które nie jest objęte osłonami.