Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Ustawa górnicza dzieli branżę. Co z pracownikami JSW?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Stały Komitet Rady Ministrów 11 września przyjął nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. W środowisku górniczym zawrzało. W najbliższym czasie dokument ma trafić do Sejmu.

Nowe przepisy mają umożliwić stopniową likwidację kopalń w Polskiej Grupie Górniczej, Południowym Koncernie Węglowym i Węglokoksie Kraj. Te trzy podmioty zatrudniają łącznie około 44 tysięcy pracowników.

Głównym celem nowelizacji ustawy jest kontynuacja procesu wygaszania 17 kopalń węgla kamiennego w sposób, który będzie akceptowalny społecznie i nie zagrozi bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Zgodnie z planem, w ciągu najbliższych 10 lat ma zostać zakończone wydobycie i rozpoczęta likwidacja w 5 kopalniach (6 ruchów): KWK Bobrek, KWK Staszic-Wujek (ruch Wujek), KWK Sośnica, KWK Bolesław Śmiały oraz KWK Ruda (ruch Bielszowice i ruch Halemba).

Nowelizacja ustawy wprowadza istotne zmiany dotyczące osłon socjalnych dla górników:

* Odprawy pieniężne: Wymagany staż pracy uprawniający do jednorazowej odprawy został skrócony do trzech lat. Wysokość odprawy wzrośnie do 170 tys. zł (pierwotnie proponowano 120 tys. zł), co uwzględnia skumulowaną inflację od 2021 roku. Górnik, który przyjmie odprawę, nie będzie mógł już wrócić do pracy w kopalni.

* Urlopy górnicze: Z urlopu będą mogli skorzystać górnicy, którym brakuje pięciu lat do emerytury, oraz pracownicy zakładów przeróbki, którym brakuje czterech lat. W tym czasie pracownik będzie zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, otrzymując 80% miesięcznego wynagrodzenia. Po zakończeniu urlopu przejdzie na emeryturę. Z tego świadczenia mogą korzystać górnicy z wszystkich kopalń PGG, PKW i Węglokoksu Kraj.

Miłosz Motyka: Nowelizacja ustawy zabezpieczy interesy ludzi
Co ważne, nowelizacja ustawy górniczej przewiduje też, że likwidacja kopalń będzie prowadzona przez poszczególne spółki górnicze (które będą mogły na ten cel dostawać państwowe dotacje), a nie jak dotąd, przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.

– Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego to ważny krok w kierunku odpowiedzialnej transformacji sektora. Z jednej strony gwarantujemy pracownikom realne wsparcie w postaci mechanizmów osłonowych, takich jak urlopy górnicze i odprawy. Z drugiej – tworzymy przejrzyste ramy prawne, które pozwolą spółkom górniczym samodzielnie i skutecznie decydować o swojej przyszłości. To rozwiązania, które zabezpieczają interesy ludzi, gospodarki i państwa, realizując postanowienia umowy społecznej – mówi Miłosz Motyka, minister energii.

Kształt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa nie wszystkim przypadł do gustu. Poszkodowani czują się pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, których nie obejmują osłony socjalne zagwarantowane górnikom z innych spółek.

– Projekt nowelizacji ustawy górniczej jest bardzo niesprawiedliwy i krzywdzący dla pracowników górnictwa. Dzieli nas – mówi przewodniczący Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” w JSW Sławomir Kozłowski.

– Część pracowników górnictwa będzie mogła skorzystać z takich rozwiązań, jak urlopy górnicze czy odprawy jednorazowe, a część, w tym pracownicy JSW – nie będzie mogła. JSW od lat wypracowuje miliardowe zyski do budżetu państwa i w chwili, gdy znalazła się w trudnej sytuacji, gdy w trudnej sytuacji znaleźli się pracownicy tej spółki – rząd odwraca się plecami, nie zauważa naszych problemów – dodaje.

Zdaniem Sławomira Kozłowskiego górnictwo po raz kolejny zostało „wciągnięte w brudną grę”. – Kiedy pan prezydent podpisze ustawę o funkcjonowaniu górnictwa, to zostawi na lodzie pracowników JSW, a gdy jej nie podpisze, to w tragicznej sytuacji znajdą się pracownicy Polskiej Grupy Górniczej – podsumowuje Sławomir Kozłowski.

SRK nadal powinna likwidować kopalnie
Uchybienia w nowelizacji ustawy zauważa też Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

– Sytuacja jest nieco absurdalna, bo ustawa o funkcjonowaniu górnictwa jest narzędziem do realizacji umowy społecznej, której nie możemy jeszcze wdrożyć, ponieważ nie została notyfikowana przez Unię Europejską – komentuje Jerzy Markowski.

Jak dodaje, dokument jest bardzo spóźniony, bo załogi kopalń, jak i same kopalnie, od dawna oczekują narzędzia, które pozwoli na zmniejszenie poziomu zatrudnienia za sprawą znanego od końca lat 90. programu dobrowolnych odejść.

– Myślę, że jednorazowa odprawa w wysokości 170 tys. zł, a także uprawnienia do wcześniejszych urlopów górniczych spowodują, że wiele osób chętnie skorzysta z tych rozwiązań. Zmniejszy to zatrudnienie w spółkach i – choć w minimalnym stopniu – uzdrowi ich sytuację ekonomiczną, bo wydajność tych podmiotów jest dramatycznie niska – podkreśla były wiceminister gospodarki.

Jerzy Markowski krytykuje przepis dotyczący likwidacji kopalń i przeniesienia tych uprawnień z SRK na poszczególne spółki węglowe. – Przecież to de facto inteligentny sposób wygaszania górnictwa przy użyciu środków publicznych. Nie wierzę, że usprawni to procesy likwidacyjne. Same kopalnie dobrze wiedzą, że nie da się ich likwidować w części, wyłączając poszczególne składowe zakładu. Albo likwiduje się ją w całości, albo wcale. Optymalna była doktryna, według której po zakończeniu wydobycia kopalnia była przenoszona do SRK. Teraz będziemy obserwować pogarszające się bezpieczeństwo pracy, ale utrzymywanie wysokich kosztów stałych przy „wycinaniu” kolejnych części kopalń będzie też przekładało się na większe straty. Mam wrażenie, że ten przepis wymyślił jakiś „mały Kazio”, który nie wie, co to jest kopalnia i jak funkcjonuje – ocenia ekspert.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.