UOKiK stawia kolejne zarzuty spółce Vectra

fot: ARC

Dziewięć firm dobrowolnie zobowiązało się do zaprzestania stosowania kwestionowanych praktyk...

fot: ARC

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kolejny raz postawił zarzuty spółce Vectra za jednostronne zmiany umów i bezprawne podwyższanie opłat abonamentowych - poinformował w poniedziałek UOKiK. Spółce grozi kara do 10 proc. obrotów i obowiązek zwrotu bezpłatnie pobranych opłat.

W ocenie Urzędu Vectra jednostronnie zmieniła swoim klientom warunki usług dostępu do internetu i telewizji w oparciu o klauzulę modyfikacyjną, którą spółka wprowadziła do wykonywanych umów bez podstawy prawnej. “W oparciu o nią podwyższała swoim klientom abonament o kilkuzłotowe kwoty (od 4 do 7 zł miesięcznie za każdą z usług). Tymczasem w umowie, którą podpisał konsument, nie istniało postanowienie umożliwiające przedsiębiorcy podwyższenie opłat“ - wskazał UOKiK.

Prezes Urzędu zarzucił również spółce jednostronne wprowadzenie do już zawartych umów tzw. klauzuli inflacyjnej, przewidujące wzrost ceny o wyższą wartość niż inflacja. Jeśli w trakcie postępowania potwierdzą się zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów, Vectrze grozi kara do 10 proc. obrotu oraz obowiązek usunięcie trwających skutków naruszenia, czyli zwrotu bezprawnie pobranych opłat.

- Wielokrotnie kwestionowaliśmy nieprawidłowo wprowadzane zmiany w umowach na czas nieokreślony lub określony w sektorze telekomunikacyjnym czy w branży finansowej. Po naszych działaniach rynek dostosowuje się do przepisów. Vectra tymczasem kolejny raz niezgodnie z prawem podniosła opłaty. Nie zostawiamy tego bez reakcji. Takie działanie przedsiębiorcy zaburza również konkurencję na rynku, ponieważ jest szkodliwe dla uczestników przestrzegających zasad - podkreślił prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w informacji.

UOKiK przypomniał, że w 2019 r. wydana została decyzja zobowiązująca wobec Vectry, która dotyczyła jednostronnego wprowadzania zmian do wykonywanych umów - modyfikacji zakresu usług i podwyżek cen. Spółka uniknęła wówczas kary finansowej, a konsumenci otrzymali rekompensatę. Urząd podkreślił jednak, że monitoring działań przedsiębiorcy oraz napływające do skargi wskazywały, że spółka nie zaprzestała naruszać zbiorowych interesów konsumentów.

“Dlatego pod koniec 2022 r. Prezes UOKiK nałożył na Vectrę ponad 22 mln zł kary za jednostronne zmiany umów i bezprawne podwyżki abonamentu za internet i telewizję o 5 zł miesięcznie. Nakazał zaniechanie tych praktyk i ustalił rekompensatę dla jej klientów. Potwierdził to Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak wyrok nie jest prawomocny, bowiem spółka złożyła od niego apelację“ - przypomniał Urząd. Ponadto, w listopadzie ub. roku Urząd nałożył na firmę karę ponad 68 mln zł za klauzule w umowach dot. zmian wysokości opłat.

Urząd dodał, że w listopadzie 2024 r. weszło w życie Prawo Komunikacji Elektronicznej, które wzmacnia ochronę konsumentów na rynku usług telekomunikacyjnych. “Nowe regulacje potwierdzają dotychczasowe podejście sądów i Prezesa UOKiK do jednostronnych zmian umów dokonywanych przez przedsiębiorców. Dodatkowy wymóg zawarty jest w odniesieniu do umów na czas określony, gdzie zmiana umowy może nastąpić tylko o ograniczonych sytuacjach“ - podkreślił. Chodzi o obiektywne okoliczności, na które dostawca nie ma wpływu i których nie mógł przewidzieć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.