Unia - palenie papierosów ma być mniej przyjemne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na styczniowej podwyżce budżet państwa zyska 359 milionów złotych w skali całego roku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Odrażające zdjęcia, które pokrywają do 75 proc. powierzchni paczki papierosów, a także zakaz produkcji papierosów smakowych i sprzedaży tzw. slimów - to część pomysłów, które - zgodnie z przeciekami prasowymi - Komisja Europejska zaproponuje w środę, 19 grudnia.

- Proponowane przepisy wzmacniają reguły dotyczące tego, jak wyroby tytoniowe są produkowane, prezentowane i sprzedawane - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej Pia Ahrenkilde Hansen, zapowiadając, że w środę KE przyjmie propozycję zmian w dyrektywie o produktach tytoniowych. Propozycję nowelizacji dyrektywy przedstawi komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów Tonio Borg.

Służby prasowe KE nie ujawniają treści propozycji, póki nie zostanie ona formalnie przyjęta przez komisarzy. Propozycja przeciekła jednak do niemieckiej gazety "Bild". Według nieoficjalnych informacji restrykcyjne przepisy dotyczą m.in. zakazu sprzedaży papierosów z dodatkami smakowymi i innymi substancjami, np. kofeiną, tauryną czy barwnikami. W praktyce oznaczałoby to koniec m.in. papierosów mentolowych, które stanowią 20 proc. polskiego rynku.

Łatwego życia mogą nie mieć również fani cienkich papierosów. Według przecieków "Bilda" popularne - zwłaszcza wśród kobiet - slimy zostaną zabronione. KE chce, by średnica papierosów nie była mniejsza niż 7,5 mm.

Nowe prawo miałoby też obligować producentów do umieszczania na opakowaniach komunikatów z ostrzeżeniami typu "palenie zabija", wraz z szokującymi zdjęciami (np. chorych organów wewnętrznych czy zniszczonych rakiem tkanek). Miałby one pokrywać trzy czwarte paczki.

Przepisy wywołują kontrowersje i sprzeciw m.in. branży tytoniowej. Producenci papierosów obawiają się o swoje zyski i zwiększenie przemytu z krajów, gdzie unijne prawo nie obowiązuje.

Według Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego nowe regulacje mocno uderzą w polską gospodarkę, ponieważ jesteśmy pierwszym w UE przetwórcą tytoniu oraz największym producentem gotowych wyrobów tytoniowych (papierosy i tytoń do palenia).

Stowarzyszenie w oświadczeniu przekazanym PAP przekonuje, że zakaz wprowadzania na rynek slimów wraz z zakazem stosowania mentolu w każdej postaci doprowadzi do likwidacji blisko 1/3 rodzimego rynku. Dochody podatkowe z tych papierosów w 2011 roku wynosiły 8,7 miliarda złotych.

- Polski rynek papierosów mentolowych to 40 proc. całego rynku UE, co w połączeniu z naszym położeniem geograficznym sprawi, że to Polska poniesie główne koszty wprowadzenia tego zakazu - alarmują producenci tytoniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.