Ukraina: magazyny gazu ziemnego dla państw europejskich

fot: ARC

Naftohaz Ukrajiny jest największym przedsiębiorstwem w ukraińskiej branży paliwowo-energetycznej

fot: ARC

Ukraina chce się stać hubem energetycznym Europy i jest gotowa przechowywać w swych magazynach do 15 mld metrów sześciennych gazu ziemnego dla europejskich spółek energetycznych - poinformowała w środę (19 marca) ukraińska agencja UNIAN.

Powołała się ona na wywiad, jakiego udzielił jej ukraiński minister energetyki i przemysłu węglowego Jurij Prodan w Brukseli, dokąd przybył na rozmowy z komisarzem Unii Europejskiej do spraw energii Guentherem Oettingerem.

- Nasz wizja, nasza strategia - to stworzenie energetycznego punktu węzłowego na Ukrainie. Wszystko będzie zależeć od stanowiska europejskich operatorów energetycznych. Należy wdrażać schematy wirtualnego rewersu, by ładować gaz i tworzyć jego rezerwy i by operatorzy uzgadniali później dostawy gazu do różnych części Europy - powiedział Prodan. - Proponujemy europejskim spółkom, by wykorzystywały ukraińskie magazyny i gromadziły w nich do 15 mld metrów sześciennych gazu, który byłby wykorzystywany przez Europę w razie potrzeby - dodał minister.

Według UNIAN, Prodan informował wcześniej, że Ukraina ma już umowę z niemieckim koncernem energetycznym RWE na dostawy do 5 mld metrów sześciennych gazu, zaś ze Słowacji może otrzymać ilość rzędu 10 mld metrów sześciennych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.