Tychy: program wsparcia dla chcących wybudować dom

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Najtrudniej postawić na wsi bioogazownię...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Samorząd Tychów (Śląskie) przygotował program wsparcia dla osób, które chcą nabyć w mieście działkę i wybudować dom. Zamiast kupować kosztowną działkę, będą mogli nabyć prawo jej wieczystego użytkowania. Dzięki temu cały proces ma być tańszy i dostępny również dla mniej zamożnych rodzin.

Uchwała w tej sprawie będzie dyskutowana przez tyskich radnych 28 stycznia. Jeżeli Rada Miasta zaakceptuje program, wejdzie on w życie w tym roku. Na razie samorząd chciałby udostępnić w tym systemie kilkadziesiąt działek i przygotowuje kolejne. Wszystko po to, by wysokie koszty nie zniechęcały mieszkańców do budowy domów w Tychach. Dziś często tyszanie szukają lokalizacji pod budowę w okolicznych miejscowościach ze względu na wysokie koszty gruntów w mieście.

Grunty w Tychach należą do najdroższych w regionie - cena metra kwadratowego to nawet kilkaset złotych. Na atrakcyjną działkę budowlaną trzeba przeznaczyć ok. 200-300 tys. zł. Dlatego wiele osób zainteresowanych budową domu jednorodzinnego kupuje grunty w okolicy, gdzie jest znacznie taniej; stamtąd dojeżdżają do pracy, szkoły, sklepów.

- Chcemy, by takie osoby mieszkały w Tychach, miały szanse w miarę tanio pozyskać grunt, a środki pieniężne mogły wykorzystać na budowę domu - wyjaśnia cele programu wiceprezydent Tychów ds. gospodarki przestrzennej Igor Śmietański.

Program pozwoli na nabycie prawa wieczystego użytkowania działki, zamiast jej kupna. Dzięki czemu koszt gruntu może być niższy o kilkadziesiąt procent. Ma to być forma sprzedaży nieruchomości na raty, a nabycie prawa użytkowania wieczystego nastąpi w drodze przetargu.

- Cena metra kwadratowego działki, wynikająca z operatu szacunkowego, będzie ceną wywoławczą. Osoba, która wygra przetarg, uiści opłatę w wysokości 15 proc. wartości nieruchomości i będzie już posiadała tytuł prawny, by np. wystąpić do banku o kredyt hipoteczny na budowę domu - powiedział Śmietański.

Przez kolejnych pięć lat nabywca prawa użytkowania wieczystego będzie wpłacał 1 proc. wartości nieruchomości rocznie. Po tym czasie na pozostałą kwotę uzyska 75-procentową bonifikatę, jeżeli spełni warunki. Podstawowy jest taki, aby w ciągu pięciu lat wybudować na nabytej działce dom, oddać go do użytku i zameldować się w nim.

- Ten warunek ma zagwarantować, że nieruchomość rzeczywiście zostanie przeznaczona przez nabywcę pod budowę domu, a nie stanie się "kapitałem rezerwowym" dewelopera - zaznaczył wiceprezydent.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.