Transakcje: JSW przejmie Bogdankę?

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd LW Bogdanka zaznaczył, że pozostałe umowy zawarte z Elektrownią Ostrołęka na dostawy węgla do istniejących bloków energetycznych są realizowane na bieżąco i bez żadnych zakłóceń

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa analizuje możliwość zakupu lubelskiej kopalni - takie informacje dotarły do Dziennika Gazety Prawnej. Na łamach piątkowego (16 listopada) wydania gazety prezes JSW Jarosław Zagórowski zaprzecza: - Nie pracujemy nad wezwaniem na akcje Bogdanki. Szykujemy się na kryzys.

"JSW do poprowadzenia transakcji miał zatrudnić kancelarię prawną White & Case, która doradzała jej także przy debiucie giełdowym. Od strony finansowej doradzać ma bank inwestycyjny Credit Suisse. Marek Gul, prezes Credit Suisse w Polsce, odmówił wczoraj komentarza w tej sprawie. Podobnie uczyniła kancelaria." - czytamy w dzisiejszym wydaniu DGP, która informuje, że na ten temat nie chcieli się także wypowiadać udziałowcy Bogdanki, czyli Otwarte Fundusze Emerytalne takie jak OFE Aviva, PZU Złota Jesień, ING oraz Amplico.

Przedstawiciele branży i śledzący ją bankierzy inwestycyjni, których o opinie poprosił Dziennik, stwierdzili zgodnie, że taka transakcja ma sens.

Do sfinalizowania transakcji potrzebna będzie jednak zgoda resortów gospodarki i skarbu państwa. Pierwszy nadzoruje górnictwo, a drugi ma wiele do powiedzenia w funduszach emerytalnych kontrolujących Bogdankę - zaznacza DGP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź