Tauron: zobacz, jak powstaje energia elektryczna

1535623443 tauron energetycy 4 1

fot: Tauron

 „Elektryczni” to historie ludzi, których na co dzień nie widać, zupełnie jak prądu płynącego w gniazdkach, odpowiedzialnych za jego wytworzenie i dostarczenie do naszych domów w każdych, nawet najbardziej ekstremalnych warunkach

fot: Tauron

W czwartek, 6 września, o godz. 22:00 w Fokus TV odbędzie się premiera serialu „Elektryczni”, ukazującego prawdziwe historie i zmagania pracowników spółki Tauron. Serial ukaże codzienność pracy energetyka – niebezpieczne, ale i odpowiedzialne zadania oraz sposoby radzenie sobie z sytuacjami kryzysowymi – a wszystko po to, by każdy z nas mógł codziennie korzystać ze zdobyczy technologicznych - poinformował portal netTG.pl Daniel Iwan, rzecznik prasowy Tauron Polska Energia SA.

- Nowy serial ukazuje energetyków z Grupy Tauron, którzy zapewniają kilku milionom Polaków ciepło, energię elektryczną i poczucie bezpieczeństwa, które dziś uważamy za tak oczywiste. Zobaczymy też, jak gigantycznym przedsięwzięciem jest budowa nowoczesnego bloku energetycznego, z którego już w 2019 r. popłynie prąd – mówi Filip Grzegorczyk, prezes zarządu TAURON Polska Energia.

- „Elektryczni” to propozycja na jesienne wieczory, jakiej jeszcze w polskich mediach nie było. Bohaterowie ośmioodcinkowego serialu dokumentalnego zabiorą widzów w świat współczesnej energetyki - wytwarzania i dostarczania energii nawet w najtrudniejszych warunkach - podkreśla Ewa Latkowska, prezes TV Spektrum.

W serialu zobaczymy to, co zwykle nie jest dostępne do oglądania na co dzień, jak np. kulisy budowy jednego z najnowocześniejszych bloków energetycznych o mocy 910 MW w Elektrowni Jaworzno.  

Serial obfituje także w sceny pokazujące codzienną, trudną pracę elektromonterów. Zawsze pod presją czasu, pracując niejednokrotnie w trudnych warunkach, robią wszystko, by prąd nieprzerwanie płynął do domów.

- Każdego dnia mierzymy się z nieprzewidywalnymi sytuacjami i w naszej pracy nie ma miejsca na rutynę. Liczy się praca zespołowa i zaufanie do współpracowników. Niejednokrotnie podczas usuwania awarii masowych związanych z wichurami nasza praca staje się bardzo niebezpieczna. Ale praca w energetyce to bardziej służba, więc wtedy o tym nie myślimy, tylko robimy wszystko, żeby prąd znowu płynął – mówi Tomasz Walkowski, jeden z głównych bohaterów filmu. 

Serial to także okazja do przybliżenia widzom najnowocześniejszych technologii w energetyce  oraz zaprezentowania sposobu ich funkcjonowania.

Mocnym punktem serialu będą atuty wizualne produkcji. Niewątpliwie duże wrażenie na widzach robią  niesamowite ujęcia z dronów, a dzięki kamerom GoPro zasiadający przed telewizorami poczują się, jakby byli w samym sercu ryzykownej akcji. Niezwykłe animacje, pojawiające się w każdym odcinku, pozwolą na lepsze zrozumienie specyfiki poszczególnych budowli i działań podejmowanych przez bohaterów serialu, a tym samym staną się punktem zaczepienia dla wyobraźni widzów.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.