Tarnowskie Góry: unikatowe plakaty z trzydziestolecia Dni Gwarków

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które przez trzy dekady organizowało słynne "Dni Tarnogórskich Gwarków" rozpoczyna sprzedaż historycznych plakatów, które tworzyli najlepsi polscy artyści plastycy. - Warto je mieć, bo to prawdziwe unikaty. Na rynek trafią niemalże wszystkie roczniki z lat 1957-1988 - zapowiada Grzegorz Rudnicki, rzecznik tarnogórskiego stowarzyszenia w komunikacie nadesłanym do portalu netTG.pl.

W piątek, 7 września, rozpocznie się kolejna edycja "Dni Tarnogórskich Gwarków". To niezwykłe miejskie święto, które obchodzone jest w Tarnowskich Górach wedle starych tradycji górniczych, przyciąga co roku gości nie tylko z okolic miasta, ale także z całej Polski. Mało W latach 1957-1988 (przez ponad 30 lat) organizatorem "Gwarków" pozostawało właśnie Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Przed każdą edycją miejskiego festiwalu powstawał specjalny plakat.
- Plakaty są dziś bardzo cenne z punktu widzenia historycznego, prezentują bardzo wysokie walory artystyczne i w swej treści są po prostu unikatowe - ocenia Mariusz Gąsior z Sekcji Historycznej SMZT.

Plakaty zaprojektowali wybitni polscy artyści plastycy, tacy jak: Alojzy Gołka, Jan Szleger, Bolesław Kalke, Werner Lubos czy Marian J. Piwko (ten ostatni był ilustratorem wielu popularnych książek, np. serii przygód pt. "Stawiam na Tolka Banana").

Na liście artystów, którzy mają na swoim koncie projekt gwarkowskiego plakatu znajdują się również inni uznani plakaciści: Marek Mosiński, Henryk Lis, Stanisław Kluska, Zenon Moskwa, Eugeniusz Rzeżucha, Jan Dubiel, Maria Komorowska, Tomasz Jura, A. Josefowski-Łuczyński, Marian Pałka, Marek Wroński, L. Szczurek, Z. J. Sajdakowie.

Pierwszy plakat namalował w 1957 r. Alojzy Gołka, kierownik sekcji dekoracyjnej Stowarzyszenia. Ostatni plakat z 1988 r. zlecono z kolei firmie Polmarket.
- Dokumentują one szmat tarnogórskiej historii. Można powiedzieć, że to prawdziwe dzieła sztuki - dodaje Mariusz Gąsior.

SMZT promuje sprzedaż swoich plakatów w formie spotu filmowego, któremu nadano tytuł "Gwarek opróżnia skrzynie". Wysytąpili w nim dwaj członkowie zarządu organizacji - Mariusz Gąsior i Sławomir Ziemianek.

Na razie plakaty można kupić w siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej przy ul. Gliwickiej 2 w Tarnowskich Górach. Wykaz grafik przeznaczonych do sprzedaży znajduje się na stronie Stowarzyszenia - www.smzt.pl. Wkrótce uruochomiona zostanie też sprzedaż przez internet (stowarzyszenie wdraża właśnie system takiej elektronicznej sprzedaży).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.