Tak koalicja dała sobie radę z poprawkami Ruchu Palikota

1327642983 sejm glosowanie

fot: Krzysztof Białoskórski

Gdyby ustawa weszła w życie, PiS złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

fot: Krzysztof Białoskórski

Sejm przyjął w środę poprawkę do budżetu na 2013 r., która przesuwa środki z Funduszu Kościelnego do nowej rezerwy celowej. Dzięki temu bezprzedmiotowe stało się prawie 6 tys. poprawek Ruchu Palikota, nad którymi nie trzeba już głosować.

Za przyjęciem poprawki, zgłoszonej przez PO, opowiedziało się 234 posłów, 218 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Henryk Kowalczyk z PiS pytał przed głosowaniem, czy poprawka PO była konsultowana z przedstawicielami Kościołów.

- Rozumiem, że prawie 6 tysięcy poprawek zgłoszonych przez ruch Palikota jest ośmieszaniem, właściwie kpiną z budżetu, z państwa polskiego, powagi Sejmu, ale nie można leczyć dżumy cholerą - mówił Kowalczyk.

Pytał też, czy poprawka ta zostanie naprawiona w Senacie, czy PO poprze wniosek senatorów PiS przywracający "prawidłowy zapis Funduszu Kościelnego".

- Czy może jest to taka ukryta forma likwidacji Funduszu Kościelnego rękami Palikota? - pytał Kowalczyk.

Wincenty Elsner z Ruchu Palikota ocenił, odpowiadając Kowalczykowi, że poprawka PO jest ukrytą formą likwidacji Funduszu Kościelnego.

- Po przyjęciu tej poprawki na Funduszu Kościelnym zostanie jeden tysiąc złotych - mówił. Zadeklarował, że Ruch Palikota pomoże premierowi Tuskowi zlikwidować Fundusz Kościelny.

Natomiast Krystyna Skowrońska z PO zapytała ministra finansów, czy będzie mógł wydać rozporządzenie, zgodnie z którym pieniądze, które trafią z Funduszu Kościelnego do nowej rezerwy, będzie można wydawać tak, jak dotychczas.

- Chcę powiedzieć jasno, że jeżeli ta poprawka (PO - PAP) będzie przyjęta, to ja na pewno będę upoważniał wydatkowanie pieniędzy z tej rezerwy na cele, które dotychczas były finansowane z Funduszu Kościelnego, póki nie będzie zmiany w ustawie dotyczącej Funduszu Kościelnego. Gwarantuję to pani poseł, póki ja będę ministrem finansów - obiecał minister finansów Jacek Rostowski.

Podczas drugiego czytania projektu budżetu na 2013 r. Sławomir Kopyciński z RP złożył prawie sześć tysięcy poprawek, które miały przesunąć środki z Funduszu Kościelnego na rezerwę celową dotyczącą finansowania zabiegów in vitro. Po przyjęciu poprawki PO (która przenosi ponad 94 mln zł z Funduszu Kościelnego na nową rezerwę celową pt. "Fundusz Kościelny") głosowanie nad propozycjami Ruchu Palikota stało się bezprzedmiotowe.

"Zgłosiliśmy tę poprawkę, aby obowiązujące dotychczas reguły wydawania środków z Funduszu Kościelnego mogły być podtrzymane. Poprawka zgłoszona przez Ruch Palikota zmierzała do tego, aby rozwiązać ten Fundusz" - argumentowała we wtorek 11 grudnia Krystyna Skowrońska (PO) podczas posiedzenia komisji finansów publicznych. Komisja ta opiniowała poprawki zgłoszone przez posłów podczas drugiego czytania projektu budżetu na 2013 r.

Według Skowrońskiej propozycje RP miały doprowadzić do "destrukcji, na paraliżu Sejmu". W jej ocenie ponad 5,9 tys. poprawek RP do projektu przyszłorocznego budżetu miało wywołać chaos. Także Elżbieta Rafalska (PiS) stwierdziła podczas obrad komisji, że zgłoszenie niemal 6 tys. poprawek przez RP to "próba paraliżu prac nad budżetem". Posłanka apelowała do posłów RP, aby wycofali się z nich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej