Muszę żyć dalej, bo mam dla kogo
Szok i niedowierzanie! Rano zdrowy poszedł na szychtę, wieczorem lekarze zdecydowali o amputacji nogi.Nie tak wyobrażał sobie tegoroczne lato Krzysztof Sarnowski, ślusarz w kopalni Bobrek-Centrum. Spędził je w szpitalu, dochodząc do siebie po amputacji nogi. O ile w ogóle można dojść do siebie po tak traumatycznym przeżyciu. Teraz chce wrócić do normalnego życia.