Śląskie mecyje wg b. dyrektora kopalni Dębińsko
"Od dawna geruje we mnie ochota, by przelać na papier to, czym dziesiątkami lat karmiłem spolegliwą pamięć. Niestety, zjadliwa była to strawa, bo urodziłem się w miejscu ciężko doświadczonym przez historię i pokaranym przez naturę nadmiarem ukrytych w głębinach bogactw. Dymiące kominy, śmierdzące hałdy, zmaltretowana i zryta niczym kretowisko ziemia, taki krajobraz towarzyszyła memu dzieciństwu. Zapamiętane obrazy czynią mnie depozytariuszem faktów, klimatów, tradycji, strzępów dialogów, fra