Drugie życie Śląska
Wiadomo, że górnictwo - mówiąc w uproszczeniu - zmniejsza się. No więc na tych zdegradowanych terenach już w tej chwili powinno pracować tysiące górników, którzy mieliby pracę nie pod ziemią, ale właśnie przy rewitalizacji. To są lata roboty. A tereny, o których mowa, to często kluczowe tereny śląskich miast - zauważa w rozmowie z Trybuną Górniczą CZESŁAW SOBIERAJSKI,