Sala górniczych historii
Przekraczam drzwi i „wita” mnie górnik ubrany w mundur. Wzrok przykuwają rzędy odznaczeń, które błyszczą na jego piersi. Zaraz potem mijam półki z równo ustawionymi kuflami pochodzącymi z karczm piwnych. W pobliżu drzwi stoi model kombajnu ścianowego, kawałek dalej bryła węgla, a na ścianie zegar uratowany ze zlikwidowanej cechowni. Jego wskazówki zatrzymały się na 3.35