W świetle wiekowej historii
- Gdyby wszyscy ci, którzy posiadają pamiątki po swych bliskich i znajomych zatrudnionych w kopalni Bolesław Śmiały, oddali je w moje ręce, powstałoby ogromne muzeum, a nie izba tradycji. Tylko z miejscem na ich eksponowanie byłby problem – śmieje się Mirosław Leśniewski. W grudniu ub.r. w budynku dyrekcji kopalni na nowo zebrał i przedstawił bogatą kolekcję pamiątek.